Czy Radom i miasta między województwem Mazowieckim a Podkarpaciem stracą szansę na nowe połączenie kolejowe? O przyszłości Korytarza Centralnego, który nie znalazł się w rekomendowanym wariancie Zintegrowanej Sieci Kolejowej, pisze Paweł Słowiński na łamach „Gazety Ostrowieckiej”. W materiale głos zabierają Jakub Kluziński, ekspert Instytutu Sobieskiego, oraz Kamil Świniarski z inicjatywy społecznej „Korytarz Centralny”. Wskazują na brak dodatkowych analiz, o które prosili samorządowcy, i ostrzegają przed pogłębieniem wykluczenia komunikacyjnego regionu.
Co dalej z Korytarzem Centralnym? To pytanie coraz mocniej wybrzmiewa w Radomiu i innych miastach położonych między Mazowszem a Podkarpaciem. Chodzi o koncepcję połączenia Warszawy z Rzeszowem przez Radom, Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski, Sandomierz i Tarnobrzeg. Jej ważnym elementem miała być nowa linia kolejowa nr 84 na odcinku Radom–Kunów.
W najnowszym materiale „Gazety Ostrowieckiej” Paweł Słowiński opisuje korespondencję samorządowców ze spółką odpowiedzialną za przygotowanie Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Z publikacji wynika, że w lipcu przedstawiciele miast i regionów prosili o porównanie różnych wariantów przebiegu połączeń, uwzględniających prędkości pociągów od 200 do nawet 350 km/h. Chcieli również, aby analizą objęto nową linię nr 84.
Odpowiedź? Według relacji gazety CPK nie przygotuje dodatkowych wyliczeń, wskazując na czas, koszty i potrzebę zaangażowania specjalistów.
Zwolennicy Korytarza Centralnego przekonują, że stawką jest dostępność komunikacyjna całego obszaru zamieszkanego przez blisko dwa miliony osób. Jak wskazuje Jakub Kluziński, ekspert Instytutu Sobieskiego, nowa linia mogłaby poprawić połączenia m.in. Starachowic, Ostrowca Świętokrzyskiego i Sandomierza, a także umożliwić dostęp do kolei Iłży i Skaryszewowi.
Przypomnijmy:
Ekspert podkreśla jednak, że nie chodzi o budowę za wszelką cenę. Oczekuje porównania wariantów według tych samych kryteriów: kosztów, czasu realizacji, prędkości przejazdu oraz efektów społecznych i gospodarczych.
W materiale pojawia się również kwestia prognoz, według których udział kolei w podróżach między Warszawą a Rzeszowem miałby wzrosnąć w rekomendowanym wariancie ZSK z 37 do 86 proc. Autorzy i rozmówcy publikacji stawiają pytanie, na ile przedstawione dane pozwalają rzetelnie porównać alternatywne rozwiązania.
Spór o kolej łączy się z szerszym problemem infrastruktury w tej części Polski. Zwolennicy Korytarza Centralnego przypominają, że region nie doczekał się również drogi ekspresowej S9. Obawiają się, że rezygnacja z nowej linii kolejowej dodatkowo ograniczy możliwości rozwoju mniejszych i średnich miast.
Za inwestycją opowiedziały się m.in. sejmiki województw mazowieckiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego oraz rady kilku miast, w tym Radomia. Decyzja dotycząca przyszłości ZSK ma zapaść do końca 2026 roku.


