Inwestycje Radom i okolice Społeczeństwo

Radom Południowy już działa. Społecznik wskazuje, co trzeba poprawić na kolei

Nowy przystanek kolejowy Radom Południowy został uruchomiony po 19 latach od momentu, gdy pojawił się w planach społeczników. Sebastian Pawłowski, radomski społecznik i działacz miejski zwraca jednak uwagę, że samo uruchomienie przystanku to dopiero początek. Jego zdaniem kluczowe będzie stworzenie regularnego rozkładu jazdy, który pozwoli wykorzystać potencjał kolei w komunikacji miejskiej.

Przystanek Radom Południowy został uruchomiony 30 sierpnia 2026 roku. Jego powstanie było jednym z postulatów zgłoszonych jeszcze w 2007 roku przez osoby związane ze stowarzyszeniem Kocham Radom. Wśród propozycji znalazły się wówczas cztery nowe przystanki: Radom Stara Wola, Radom Gołębiów, Radom Wschodni oraz Radom Południowy.

Jak przypomina Sebastian Pawłowski, po niemal dwóch dekadach ostatni z tych przystanków został w końcu oddany do użytku.

– Radom Stara Wola, Radom Gołębiów, Radom Wschodni i Radom Południowy już na zawsze mogą zmienić sposób podróżowania po mieście. Tylko trzeba jeszcze zapewnić odpowiedni takt oraz przejazd jak największej liczby par pociągów na całej długości średnicy

wskazuje społecznik.

Pawłowski zwraca uwagę przede wszystkim na czas przejazdu. Pociąg z Radomia Głównego na Radom Południowy pokonuje tę trasę w około cztery minuty. Dla porównania, przejazd autobusem linii 7, 14 lub 25 zajmuje od 17 do 21 minut.

Problemem pozostaje jednak rozkład jazdy. Zdaniem społecznika obecna oferta nie przypomina regularnej komunikacji miejskiej.

W analizowanym rozkładzie w jednym kierunku znajduje się 28 pociągów, jednak odstępy pomiędzy nimi są bardzo nierówne. W niektórych przypadkach wynoszą zaledwie kilka minut, podczas gdy później pasażerowie muszą czekać nawet niemal dwie godziny.

Jako przykład Pawłowski wskazuje przerwę między połączeniami o godz. 12:48 i 14:44, która wynosi 116 minut. Następnie kolejny pociąg odjeżdża już trzy minuty później, o 14:47. Podobna sytuacja występuje wieczorem – między godz. 20:53 a kolejnym połączeniem jest 112 minut przerwy.

– To nie jest takt. To rozkład, który wymaga od pasażera sprawdzania, czy akurat trafił na »ten« pociąg

ocenia Sebastian Pawłowski.

Społecznik zwraca również uwagę na niewielką liczbę połączeń przejeżdżających przez całą radomską średnicę kolejową.

Pomiędzy Radomiem Głównym a Radomiem Południowym zaplanowano 28 połączeń w jednym kierunku, ale między Radomiem Wschodnim a Radomiem Południowym jest ich już tylko pięć. Nie ma także bezpośredniego połączenia pomiędzy Radomiem Starą Wolą a Radomiem Południowym.

Według Pawłowskiego jednym z najważniejszych kroków powinno być więc połączenie obecnych relacji kolejowych tak, aby pociągi nie kończyły biegu na stacji Radom Główny, ale przejeżdżały przez miasto i zatrzymywały się na kolejnych przystankach.

– Jeśli chcemy myśleć o kolei aglomeracyjnej, kluczowe jest zatem scalenie obecnych relacji Skarżysko-Kamienna – Radom oraz Radom – Warszawa/Dęblin, tak aby pociągi nie kończyły biegu na Radomiu Głównym, lecz przejeżdżały przez miasto i obsługiwały kolejne przystanki

wskazuje.

W analizie zwrócono także uwagę na ceny biletów. Bilet normalny Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej kosztuje 4 zł, Kolei Mazowieckich 4,20 zł, a POLREGIO 5,20 zł. Dla porównania bilet autobusowy komunikacji miejskiej w Radomiu kosztuje 3,60 zł.

Kolej jest więc nieco droższa, ale w zamian oferuje zdecydowanie krótszy czas przejazdu.

Sebastian Pawłowski odniósł się również do rozwiązania zastosowanego przy budowie przystanku Radom Południowy. W tym miejscu krzyżują się linie kolejowe nr 8 w kierunku Kielc oraz nr 22 w kierunku Łodzi. Zastosowany układ torowy wymusił budowę trzech peronów.

Społecznik uważa, że rozwiązanie mogło zostać zaprojektowane w prostszy sposób. Jego zdaniem peron trzeci można było zlokalizować po wschodniej stronie toru linii nr 22, dzięki czemu powstałby wspólny peron dla obu linii. Pozwoliłoby to ograniczyć liczbę elementów infrastruktury oraz ułatwić przesiadki.

Pawłowski zwraca także uwagę na kładkę nad torami. Jak podkreśla, po uwzględnieniu uwag Bractwa Rowerowego konstrukcja została poszerzona i przystosowana również do ruchu rowerowego. Zastosowano łagodne asfaltowe najazdy, powiększono windy oraz zastąpiono schody prowadzące na pierwszy peron pochylnią.

W swoim wpisie Sebastian Pawłowski odniósł się również do informacji pojawiających się w komunikatach PKP Polskich Linii Kolejowych. Według przekazywanych przez kolej danych na przystanku Radom Południowy miało zatrzymywać się 66 pociągów dziennie.

Zdaniem społecznika liczba ta nie odpowiada jednak rzeczywistemu rozkładowi jazdy. Jak wskazuje, z jego analizy wynika, że połączeń jest o 10 mniej w obu kierunkach.

Zwraca także uwagę na jeszcze jeden problem – mimo uruchomienia przystanku windy nadal nie działają. Zauważmy, że Radom Południowy może więc stać się ważnym elementem miejskiego systemu transportowego. Aby jednak kolej rzeczywiście zaczęła pełnić funkcję komunikacji aglomeracyjnej, potrzebny będzie przede wszystkim regularny rozkład jazdy oraz większa liczba pociągów przejeżdżających przez całe miasto.

Źródło: Fot. Facebook / Sebastian Pawłowski