Radom i okolice Sport

Radomiak z kolejną porażką

Co za mecz w Szczecinie. Siedem goli, rzut karny, anulowany gol, nieuznany rzut karny, czerwona kartka, przepychanki oraz zmiany wyników. Zabrakło tylko punktów. Radomiak przegrał 3:4 na wyjeździe z Pogonią Szczecin w meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Radomiak bardzo dobrze wszedł w ten mecz. Zieloni już w trzeciej minucie oddali strzał na bramkę gospodarzy, ale uderzenie Stev’a Kingue minęło o kilkanaście centymetrów bramkę Valentina Cojocaru. Siedem minut później Jan Grzesik, który tym razem zagrał na prawym skrzydle i była to bardzo dobra decyzja sztabu szkoleniowego, został faulowany w polu karnym i sędzia Bartosz Frankowski podyktował rzut karny. Do jedenastki tym razem podszedł Roberto Alves i to właśnie on otworzył wynik meczu. W siedemnastej minucie padło wyrównanie, ale Zieloni nadal grali ofensywny futbol. Gracze Johna Carvera byli dzisiaj agresywni, grali pressingiem i bardzo długo utrzymywali się na połowie rywali. I właśnie tak padł drugi gol. W dwudziestej piątej minucie Radomiak po długiej akcji ponownie wyszedł na prowadzenie po uderzeniu z okolicy dwudziestego pierwszego metra Donisa. Grek uderzył z woleja. Niestety Radomianie nie dowieźli tego wyniku do przerwy, gdyż w ostatniej akcji pierwszej połowy gospodarze ponownie doprowadzili do remisu.

Po zmianie stron aż do siedemdziesiątej trzeciej minuty Radomiak dał się zdominować rywalom, którzy za sprawą Kamila Grosickiego wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W wspomnianej siedemdziesiątej trzeciej minucie szkoleniowiec gości przeprowadził podwójną zmianę. W miejsce Ronaldo Lumungo i Christosa Donisa weszli Che Nunnely (na zdjęciu) oraz Ibrahima Camara. Pierwszy z wymienionych robił ogromną różnicę na prawym skrzydle. Minutę po zmianach Luquinhas podał prostopadle do wbiegającego w pole karne Goure (obaj zameldowali się w sześćdziesiątej minucie), który niecelnie uderzył. Jednak z tego strzału zrobiło się idealne podanie do Grzesika i Radomiak zdobył kontaktową bramkę. Dla gości był to pierwszy celny strzał po przerwie, a w pierwszej połowie oddali ich cztery. W osiemdziesiątej piątej minucie Goure zdobył wyrównującą bramkę, ale po wideoweryfikacji VAR sędzia zmienił decyzję, gdyż napastnik Zielonych faulował zawodnika Pogoni. Chwilę później z boiska wyleciał Ibrahima Camara za kopnięcie rywala. Od czerwonej kartki dla Gwinejczyka zrobiło się zamieszanie przy ławkach rezerwowych, które trwało ponad siedem minut.

Mimo, że Zieloni przegrali piąte spotkanie z rzędu, to trzeba obiektywnie napisać, iż Radomiak na tle wyżej notowanego rywala (trzecie miejsce w lidze) pokazał, że potrafi grać w piłkę. Mimo wspomnianego przestoju, grał ofensywny futbol, oddał więcej strzałów i stwarzał sytuacje bramkowe. Dużo dobrego wniosła zmiana Che Nunnely’ego, który robił dużo wiatru na skrzydle. Teraz przed Radomiakiem mecz w czwartek w Pucharze Polski (z drugoligową Avią Świdnik), a następnie domowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Jeśli w poniedziałek większość kibiców po porażce w Płocku z Wisłą nie widziała światełka w tunelu, to teraz go widać. Bo dobra gra nie była przez kilka minut, tylko przez większość część spotkania.

Radomiak z dorobkiem ośmiu punktów, zajmuje szesnastą pozycję w tabeli Ekstraklasy.

Pogoń Szczecin – Radomiak Radom 4:3 (2:2)
Dimitris Keramitsis 17′, Alessandro Riccio 45′, Kamil Grosicki 49′, 55′ – Roberto Alves 10′ (k), Christos Donis 25′, Jan Grzesik 74′
żółte kartki: Wojciechowski, Keramítsis.
czerwona kartka: Ibrahima Camara 90′

Skład Radomiaka: Filip Majchrowicz – Zie Ouattara, Steve Kingue, Filip Koperski, Conrado (90′ Abdoul Tapsoba), Jan Grzesik, Roberto Alves, Christos Donis (73′ Ibrahima Camara), Rafał Wolski (60′ Luquinhas), Ronaldo Lumungo (73′ Che Nunnely), Guilherme Luiz (60′ Fernand Goure)