Niedzielne referendum w sprawie odwołania burmistrza Pionek Łukasza Miśkiewicza okazało się nieważne. Powodem była zbyt niska frekwencja.
Jak wynika z danych Krajowego Biura Wyborczego, w głosowaniu uczestniczyło 1273 mieszkańców. Aby wynik referendum był wiążący, do urn musiało pójść co najmniej 3934 uprawnionych wyborców.
Oznacza to, że Łukasz Miśkiewicz nadal będzie pełnił funkcję burmistrza Pionek.
Zobacz też:
Po ogłoszeniu wyników burmistrz opublikował oświadczenie, w którym podziękował mieszkańcom za zachowanie spokoju podczas kampanii referendalnej. Podkreślił również, że szanuje wszystkie oddane głosy, niezależnie od podjętej decyzji.
– Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy w ostatnich tygodniach zachowali spokój, rozwagę i odpowiedzialność za nasze miasto. Dziękuję tym z Państwa, którzy zdecydowali się nie uczestniczyć w głosowaniu, traktując tę decyzję jako wyraz sprzeciwu wobec destabilizacji Pionek. Dziękuję również wszystkim, którzy wzięli udział w referendum, niezależnie od tego, jaką decyzję podjęli. Szanuję każdy głos i każdą obywatelską postawę
czytamy w oświadczeniu.
Jednocześnie zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec osób, które – jak podkreśla – rozpowszechniały nieprawdziwe informacje podczas kampanii referendalnej.
– Ostatnie tygodnie były czasem dziwnym, w którym niestety zbyt często pojawiały się nieprawdziwe informacje, manipulacje i próby wprowadzania mieszkańców w błąd. W trakcie kampanii referendalnej świadomie nie chciałem zaogniać sporu. Uważałem, że mieszkańcy Pionek zasługują na spokój, rzeczową rozmowę i możliwość podjęcia własnej decyzji bez dodatkowych emocji i konfliktów. Dziś, po zakończeniu referendum, trzeba jednak powiedzieć jasno: w samorządzie można się spierać, można mieć różne poglądy i można krytykować decyzje burmistrza oraz władz miasta. Nie można jednak budować debaty publicznej na kłamstwie, insynuacjach i świadomym wprowadzaniu mieszkańców w błąd. Dlatego tam, gdzie przekroczono granice dopuszczalnej debaty, będziemy dochodzić sprawiedliwości i zadośćuczynienia od członków komitetu referendalnego. Sprawy dotyczące nieprawdziwych informacji oraz naruszenia dobrego imienia skierujemy na drogę postępowań sądowych
przekazuje Łukasz Miśkiewicz..

Inicjatorzy referendum zarzucali burmistrzowi m.in. niewystarczające tempo rozwoju miasta, niespełnianie części obietnic wyborczych oraz sposób prowadzenia inwestycji. Z kolei Łukasz Miśkiewicz wskazywał na pozyskane dofinansowania, realizowane przedsięwzięcia oraz poprawę sytuacji finansowej samorządu.
Źródło: Facebook / Łukasz Miśkiewicz

