Zarówno po stronie ukraińskiej, jak i polskiej pojawiają się dyskusje, które eskalują napięcie pomiędzy dwoma krajami; nie jest to dobre ani dla Polski, ani dla Ukrainy i lepiej, żeby takie wypowiedzi się nie pojawiały – ocenił we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka.
We wtorek szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow w wywiadzie dla RBK-Ukraina powiedział, że napięcia w relacjach Ukrainy z Polską mogą wkrótce osiągnąć punkt kulminacyjny, ale – jak dodał – Kijów nie zamierza przyjmować ultimatum i będzie reagować na ewentualne działania drugiej strony.
– Nie ma w tym żadnej wielkiej tajemnicy, (11 lipca – PAP) przypada rocznica tragedii wołyńskiej. Z informacji, które posiadam, wynika, że oni przygotowują (strona polska – PAP) cały szereg – powtórzę to – działań prowadzących do eskalacji, więc najwyraźniej wszystko to będzie teraz kontynuowane
mówił Budanow.
Pytany o słowa Budanowa podczas konferencji prasowej Szłapka przyznał, że zarówno po stronie ukraińskiej, jak i polskiej u niektórych polityków „pojawiają się elementy, dyskusje, które eskalują napięcie pomiędzy Polską a Ukrainą”.
– Nie jest to dobre ani dla Polski, ani dla Ukrainy. Lepiej, żeby wypowiedzi, które są eskalujące się nie pojawiały
dodał.
Szłapka przypomniał, że Polska od początku wojny z Rosją wspiera wysiłki Ukrainy na froncie.
– Wielokrotnie, zarówno ze strony prezydenta (Wołodymyra Zełenskiego), jak i innych władz Ukrainy, wyrażana była za to wdzięczność. Nie jest dobrze i nie będzie dobrze, jeśli napięcie między Warszawą a Kijowem będzie narastało, bo wiemy, że najbardziej z tego cieszą się wszyscy na Kremlu
podkreślił rzecznik rządu.
W ostatnich miesiącach doszło do napięć w relacjach polsko-ukraińskich w związku ze sporem o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i związanych z nią postaci. Spór wywołała podjęta pod koniec maja decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”.
Decyzja ta spotkała się z krytyką w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
1 lipca Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym – według słów przewodniczącego parlamentu Rusłana Stefanczuka – znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”. Jak powiedział PAP deputowany Mykyta Poturajew, nie ma jeszcze listy działaczy, którzy mogą znaleźć się w Panteonie; nie wykluczył jednak, że może znaleźć się wśród nich np. Stepan Bandera.
UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA. (PAP)
kl/ rbk/
