Radom i okolice Społeczeństwo Sport

Trener Radomiaka: To nasz sukces

– Pokazaliśmy zaangażowanie, charakter, dyscyplinę. Zatem uznaję, że jest to nasz sukces – mówił Maciej Kędziorek, trener Radomiaka Radom po zwycięskim spotkaniu z Legią Warszawa.

W niedzielę, 5 maja 2024 roku w stolicy odbył się mecz przyjaźni pomiędzy Legią Warszawą a Radomiakiem Radom. Spotkanie było szansą dla Zielonych na odkupienie win za poprzednie przegrane mecze.

Warchoły tę szansę wykorzystały. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem zespołu z Radomia 3:0.

– Za nami bardzo ciężki okres. Ten tydzień nie był łatwy, działo się sporo i było dużo emocji. Szczególnie, że ostatnio wpakowaliśmy się w dołek. Nie jest przyjemne ani dla sztabu trenerskiego, ani dla piłkarzy słuchać, że jesteśmy bez ambicji i gramy bez zaangażowania. Jednak taki jest ten sport, taki jest ten biznes. Przyjechaliśmy na Łazienkowską, która jest fantastycznym miejscem. Dziś chcieliśmy dać sygnał, że walczymy, że się nie poddajemy. Chcieliśmy zdobyć punkty i mieliśmy jasny plan na ten mecz. To było dla nas ważne. Oczywiście ta sytuacja z czerwoną kartką… Nie widziałem jej dokładnie, ale na pewno ułatwiła nam grę w tym spotkaniu. Jednak biorąc pod uwagę okoliczności, wyniki rywali sąsiadujących z nami w tabeli, to pokazaliśmy zaangażowanie, charakter, dyscyplinę. Zatem uznaję, że jest to nasz sukces

mówił Maciej Kędziorek, trener Radomiaka Radom.

– Samo spotkanie… Przede wszystkim chcieliśmy załatać pewne dziury, które pojawiły się w ostatnich spotkaniach. Chcieliśmy zagrać niżej w obronie, a w ataku graliśmy praktycznie bez napastnika. Rafał Wolski miał za zadanie szukanie wolnych przestrzeni. Na początku tego nie wykorzystywaliśmy, ale w drugiej połowie było nieco lepiej. Była nerwowość, ale przyszedł spokój i zespół realizował założenia taktyczne. Warto podkreślić rolę liderów w szatni, bo to jest też ich zasługa i należy im się szacunek. Wykonali kawał dobrej roboty w ostatnich dniach. Zwycięstwo dedykuję osobom, które były przy nas w tym trudnym okresie. Możemy mówić, że matematycznie utrzymaliśmy się w lidze, ale po spotkaniu z Rakowem mówiono to samo. To wciąż nie jest pewne i pozostaje nam walczyć do samego końca

dodał.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie posada trenera Radomiaka była zagrożona. Na ten moment drużyna z Radomia chce wywalczyć jak najwięcej punktów, które przyczynią się do utrzymania w ekstraklasie. Do końca sezonu pozostały trzy mecze.

Źródło: RadomiakTV