Radom i okolice Wyróżnione

Trwają licytacje dla Agnieszki. W puli m.in. unikatowa czapka od KęKę!

Agnieszka Tłuczkiewicz-Czarnecka walczy z zaawansowanym nowotworem piersi. Chorobę zdiagnozowano u niej w czasie ciąży. Po intensywnym leczeniu i narodzinach zdrowego synka kobieta usłyszała kolejną dramatyczną diagnozę – badania wykazały przerzuty do kości, wątroby i płuc. Teraz zbiera pieniądze na kosztowną, eksperymentalną terapię.

Unikatowa czapka KęKę z autografem i gadżetami związanymi z utworem „Rutyna”, a także rozbudowany trening strzelecki dla dwóch osób na strzelnicy KSK GROT Radom – to jedne z najciekawszych licytacji, z których dochód wesprze leczenie Agnieszki Tłuczkiewicz-Czarneckiej. Zbiórka mamy małego Wojtusia jest już bardzo blisko zakładanego celu 450 tys. zł.

Historia Agnieszki poruszyła wiele osób z Radomia i regionu. Chorobę nowotworową – trójujemnego raka piersi – zdiagnozowano u niej w pierwszym trymestrze ciąży. Jeszcze przed narodzinami syna przeszła pierwsze cykle chemioterapii, a tydzień po porodzie mastektomię. Później kontynuowała radio- i chemioterapię. Leczenie zakończyło się w grudniu 2025 roku, jednak w maju 2026 roku badania wykazały przerzuty do kości, wątroby i płuc.

Agnieszka zbiera środki na personalizowaną terapię neoantygenową oraz związane z nią badania i wyjazdy do zagranicznej kliniki. Jak opisuje na stronie zbiórki, koszt całego procesu może sięgnąć około pół miliona złotych.

W ostatnich tygodniach oprócz bezpośrednich wpłat uruchamiane są także licytacje. Wśród nich znalazły się przedmioty i doświadczenia szczególnie atrakcyjne dla mieszkańców Radomia.

Prawdziwy rarytas dla fanów KęKę

Jedną z najbardziej wyjątkowych aukcji jest biała czapka z daszkiem KęKę z oryginalnym autografem rapera.

Nie jest to zwykły element oficjalnego merchu. Według opisu aukcji czapka nigdy nie była dostępna w regularnej sprzedaży, a wyprodukowano jedynie 140 egzemplarzy. Egzemplarz przekazany na licytację jest nowy i nigdy nie był noszony. Na daszku znajduje się podpis KęKę.

Do czapki dołączono również gadżety związane z utworem „Rutyna”.

Dla fanów radomskiego rapera jest to więc przedmiot kolekcjonerski, którego nie można po prostu zamówić w sklepie. KęKę, czyli Piotr Siara, od początku kariery jest silnie związany z Radomiem, dlatego właśnie ta aukcja ma także wyraźnie lokalny charakter.

W chwili pisania tekstu cena czapki wynosiła 400 zł, a w licytacji uczestniczyły dwie osoby. Aukcja ma zakończyć się 4 listopada o godz. 21.00.

Dziewięć modeli broni i 360 strzałów

Drugą szczególnie ciekawą licytacją jest trening strzelecki dla dwóch osób na strzelnicy KSK GROT Radom.

Pakiet obejmuje aż dziewięć modeli broni i 360 strzałów. Został podzielony na dwie części – rekreacyjną oraz treningową. Celem jest nie tylko możliwość sprawdzenia różnych konstrukcji, ale również praca nad podstawowymi umiejętnościami strzeleckimi.

W części rekreacyjnej przewidziano łącznie 110 strzałów z pięciu modeli broni: Mosina M39 w kalibrze 7,62×54R, PPSz wz. 41, PM-63 RAK, strzelby Fabarm SDASS oraz rewolweru Smith & Wesson Model 60-9 w kalibrze .357 Magnum.

Druga część obejmuje 250 strzałów z broni współczesnej: AR-15 w kalibrze .22 LR, AR-15 w kalibrze 5,56×45 NATO, Glocka 19 i CZ P-09. Program ma być dopasowany do doświadczenia zwycięzców aukcji i obejmować m.in. pracę nad postawą, chwytem, celowaniem i kontrolą spustu. Całość rozpocznie się od omówienia zasad bezpieczeństwa i obsługi wykorzystywanej broni.

Pakiet przeznaczony jest dla dwóch osób, a 360 strzałów przypada łącznie na obu uczestników. Termin zostanie uzgodniony ze zwycięzcą licytacji.

Cena wywoławcza wynosiła 600 zł, jednak zainteresowanie ofertą szybko podniosło stawkę. Według aktualnych danych prezentowanych przez Zrzutka.pl cena osiągnęła już 1069 zł, a w aukcji uczestniczyły cztery osoby. Licytacja potrwa do początku listopada.

Trening jest efektem współpracy środowisk zaangażowanych w akcję – Stowarzyszenia im. Kazimierza Jagiellończyka, Klubu Strzelecko-Kolekcjonerskiego GROT Radom oraz Radomskiej Inicjatywy Młodzieżowej.

Cel jest już bardzo blisko

Licytacje są dodatkiem do głównej zbiórki prowadzonej pod hasłem „Chcę żyć dla Synka. Leczenie neoantygenowe daje mi czas”.

Jeszcze w ostatnich dniach licznik wskazywał, że cel 450 tys. zł jest już na wyciągnięcie ręki. Oznacza to, że po wielu tygodniach mobilizacji do pełnej kwoty brakuje już stosunkowo niewiele.

Agnieszka w opisie zbiórki podkreśla, że największą motywacją do dalszej walki jest jej mały syn Wojtuś.

„Moim marzeniem jest obserwować i towarzyszyć mojemu Synkowi w najważniejszych latach jego życia” – pisze na stronie zbiórki.

Środki mają zostać przeznaczone na terapię, specjalistyczne badania oraz wyjazdy do zagranicznej kliniki.

LINK do zrzutki.