Premier Donald Tusk podkreślił we wtorek, że Rosja eskaluje napięcie w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej, ostatnio w Niemczech. Premier podkreślił, że „nie damy się zastraszyć, a naszą odpowiedzią będzie dalsze wsparcie dla Ukrainy, Rosja nie wygra tej wojny”.
Szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt poinformował we wtorek, że Rosja odpowiada za sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku. W odpowiedzi rząd w Berlinie ogłosił zamknięcie konsulatu Rosji w Bonn oraz ośrodka kulturalnego Rosyjski Dom w Berlinie.
– Polska, kraje bałtyckie, Rumunia, a teraz także Niemcy. Rosja eskaluje napięcie w całym regionie. Nie damy się zastraszyć, a naszą odpowiedzią będzie dalsze wsparcie dla Ukrainy oraz pełna koordynacja działań państw NATO wobec agresora. Rosja nie wygra tej wojny
napisał we wtorek wieczorem na X szef polskiego rządu.
Solidarność z Niemcami wyraził także wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. „Dobrze, że Niemcy biorą przykład z Polski i w odpowiedzi na terror państwowy zamykają rosyjski konsulat w Bonn. W obliczu wojny hybrydowej pełna solidarność z naszymi niemieckimi sojusznikami” – napisał, również na platformie X, Sikorski.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapowiedział we wtorek, że NATO będzie nadal wzmacniać swoją zdolność do odstraszania i obrony sojuszników przed każdym zagrożeniem, w tym – jak podkreślił – przed złośliwymi działaniami, takimi jak te, które miały miejsce w Lipsku i gdzie indziej w Sojuszu.
– Próby Rosji, by nas zastraszyć, podważyć naszą jedność i naszą gotowość do wspierania Ukrainy, są daremne i zakończą się niepowodzeniem. Nasze wsparcie dla Ukrainy jest niezachwiane, podobnie jak nasze niezłomne zobowiązanie do zbiorowej obrony NATO
zaznaczył sekretarz generalny Sojuszu.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapewniła, że Unia Europejska w pełni solidaryzuje się z Niemcami w obliczu hybrydowego ataku Rosji na lotnisko w Lipsku.
W nocy z 4 na 5 sierpnia samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu lotniska w Lipsku na wschodzie Niemiec. Samolot przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia. Krótko wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało działalność z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow, drona z detonatorem oraz materiałów wybuchowych.
Zgodnie z ustaleniami niemieckich służb dron znaleziony na lotnisku celowo uderzył wcześniej w skrzydło zaparkowanego na płycie Antonowa. Materiały wybuchowe nie eksplodowały jednak po zetknięciu z maszyną; według dziennika „Bild” do wybuchu nie doszło z powodu uszkodzonego zapalnika.
Niemieckie służby podejrzewały, że za próbą sabotażu stała Rosja. Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że odpowiedzialni za ataki hybrydowe „zapłacą za nie”. W ostatnich tygodniach w rządzie trwały dyskusje na temat konsekwencji, jakie należy wyciągnąć wobec Rosji po oficjalnym przypisaniu temu państwu próby ataku w Lipsku. (PAP)
kos/ sdd/ mhr/
