Akt sabotażu w Radomiu. Za pożarem składu budowlanego stało rosyjskie GRU
Istotnym elementem sprawy jest sposób dokumentowania zdarzenia. Sabotażysta nagrywał i fotografował efekty swoich działań, a materiały te niemal natychmiast trafiły do sieci. Zdjęcia i filmy z pożaru w Radomiu pojawiły się na kanałach Telegram powiązanych z rosyjskimi służbami jeszcze kilka godzin po zdarzeniu.