Setki osób wzięło udział w tegorocznej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Pielgrzymi wyruszyli wczoraj wieczorem do Skrzyńska, Skarżyska-Kamiennej, kaplicy Wieczystej Adoracji w Jedlni-Kolonii i do Wysokiego Koła. Tydzień temu EDK wyszło m.in. ze Skaryszewa.
Tegorocznym hasłem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej były słowa „Wejść w głąb siebie”.
Fot. Duszpasterstwo Akademickie Radom
Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie turystyka ani przyjacielski spacer. To modlitwa w drodze – zmaganie się z własnym ciałem, słabościami i myślami. Tegoroczna edycja w Radomiu zgromadziła uczestników w różnym wieku – od młodzieży po seniorów, indywidualnie, w parach lub małych grupach.
Wierni wyruszyli z różnych parafii, m.in. z kościoła św. Jadwigi i radomskiej katedry. Do wyboru mieli kilka tras – o długości od 30 do ponad 40 kilometrów – prowadzących przez okoliczne miejscowości, lasy i polne drogi.
Zgodnie z ideą Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, uczestnicy zobowiązani są do zachowania milczenia, by móc w pełni skupić się na rozważaniach pasyjnych i osobistej modlitwie. Każdy otrzymał specjalne rozważania do 14 stacji Drogi Krzyżowej, które można było czytać samodzielnie w czasie marszu.
Choć dla wielu to przede wszystkim duchowe przeżycie, marsz wymaga również dużego wysiłku fizycznego. Uczestnicy często muszą zmierzyć się z bólem nóg, przemęczeniem, a także zmienną pogodą.
Do wyboru dla uczestników było 5 tras, opisanych na stronie www.edk.org.pl:
biało-czerwona – imienia księdza Romana Kotlarza – 46 km;
niebieska – imienia Świętego Michała Archanioła – 43 km;
czerwona – imienia Świętej Jadwigi Królowej – 44 km,
żółta – imienia Świętej Klary – 40 km
czarna – imienia Świętego Ojca Pio – 44 km.








