Historia Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione

50 lat temu zmarł ks. Roman Kotlarz. Kapłan, który stanął po stronie robotników Radomia

W szkołach na terenie Powiatu Radomskiego rozpocznie się cykl wykładów poświęconych 50. rocznicy Radomskiego Czerwca 1976 oraz postaci ks. Romana Kotlarza. Spotkania organizują Powiatowy Instytut Kultury w Iłży oraz Instytut Pamięci Narodowej – Delegatura w Radomiu.

18 sierpnia 1976 roku w szpitalu w Krychnowicach zmarł ks. Roman Kotlarz. Kapłan, który podczas protestu robotników w czerwcu 1976 roku stanął po ich stronie, wcześniej był wielokrotnie przesłuchiwany i prześladowany przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Dziś mija 50 lat od jego śmierci.

Ks. Roman Kotlarz urodził się 17 października 1928 roku w Koniemłotach. Przez wiele lat był związany z parafią w Pelagowie, gdzie angażował się w życie lokalnej społeczności i otaczał opieką swoich parafian.

25 czerwca 1976 roku Radom stał się miejscem największego robotniczego protestu w Polsce przeciwko podwyżkom cen żywności. Tego dnia ks. Kotlarz przebywał w Radomiu. Widząc robotników idących ulicami miasta, dołączył do nich.

W pobliżu kościoła Świętej Trójcy pobłogosławił protestujących znakiem krzyża. Jego obecność została odebrana przez demonstrantów jako wyraźny znak poparcia ze strony Kościoła.

Po powrocie do Pelagowa ksiądz w kolejnych kazaniach mówił o wydarzeniach Czerwca ’76 oraz o represjach, jakie spotkały uczestników protestu. Jedno z jego kazań zostało nagrane przez Służbę Bezpieczeństwa.

– Najmilsi, razem z wami byłem obecny na ulicach miasta Radomia, błogosławiłem wasze szeregi, wasze trudy, wasze słuszne prawa

mówił w kazaniu 11 lipca 1976 roku.

Po Czerwcu ’76 wobec ks. Kotlarza rozpoczęły się coraz silniejsze represje. Był wzywany na przesłuchania, a jego kazania były monitorowane przez funkcjonariuszy SB. W lipcu 1976 roku został również zaatakowany na plebanii w Pelagowie. Według zgromadzonych świadectw był bity i brutalnie prześladowany.

Represje odbiły się na jego zdrowiu fizycznym i psychicznym. W ostatnich tygodniach życia jego stan był bardzo zły.

15 sierpnia 1976 roku, podczas odprawiania Mszy świętej, ks. Kotlarz zasłabł. Według relacji świadków wypowiedział wtedy słowa „Matko, ratuj!” i osunął się na ziemię. Następnego dnia trafił do szpitala w Krychnowicach. 18 sierpnia, około godziny 8 rano, zmarł. Miał 48 lat.

Oficjalne ustalenia dotyczące przyczyny śmierci ks. Kotlarza przez lata budziły wątpliwości. W dokumentach i relacjach pojawiały się różne informacje dotyczące przyczyny jego zgonu. Nie przeprowadzono sądowej sekcji zwłok, a okoliczności śmierci kapłana do dziś nie zostały w pełni wyjaśnione.

20 sierpnia 1976 roku ciało księdza przewieziono do Pelagowa, gdzie odprawiono Mszę żałobną. W uroczystościach uczestniczyły setki wiernych oraz wielu księży. Następnie ciało przewieziono do rodzinnych Koniemłotów, gdzie ks. Kotlarz został pochowany.

Postać ks. Romana Kotlarza na stałe wpisała się w historię Radomskiego Czerwca 1976 roku. W regionie nadal organizowane są wydarzenia poświęcone jego pamięci, a miejsca związane z jego życiem i działalnością przypominają o jego postawie wobec represjonowanych robotników.

W 2018 roku w diecezji radomskiej rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Romana Kotlarza. Jego celem jest zbadanie życia, działalności i okoliczności śmierci kapłana oraz ocena jego męczeństwa.

Źródło: Wikipedia