Polityka Radom i okolice Społeczeństwo Wyróżnione

Referendum w Radomiu nie dojdzie do skutku. Komitet nie złożył wymaganych list

Mimo zapowiedzi organizatorów inicjatywy referendalnej nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów mieszkańców. W poniedziałek, 27 lipca, o godz. 15.30 minął termin na złożenie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Radomia oraz Rady Miejskiej. Przedstawiciele komitetu referendalnego nie pojawili się w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu z wymaganymi listami poparcia.

Jak przekazała Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu, do wyznaczonego terminu nikt z komitetu referendalnego nie dostarczył dokumentów wymaganych do dalszego procedowania sprawy.

– Godzina 15.30 wybiła, nikt z komitetu referendalnego się nie pojawił. To oznacza, że wniosek jest nieważny i referendum nie będzie

poinformowano.

Tym samym zakończyła się próba doprowadzenia do referendum lokalnego w sprawie przedterminowego odwołania prezydenta Radomia oraz radnych Rady Miejskiej.

Przypomnijmy, że procedura rozpoczęła się 27 maja 2026 roku. Tego dnia do Komisarza Wyborczego w Radomiu I wpłynęło zawiadomienie grupy obywateli – inicjatorów referendum – o zamiarze przeprowadzenia głosowania w sprawie odwołania prezydenta miasta oraz Rady Miejskiej przed upływem kadencji.

Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym inicjatorzy mieli 60 dni na złożenie wniosku wraz z wymaganymi podpisami mieszkańców. Termin upływał 27 lipca 2026 roku.

Pełnomocnikiem inicjatora referendum został Filip Waligórski – prezes stowarzyszenia „Lepszy Radom” oraz osoba reprezentująca komitet referendalny. W działania zaangażowany był również Mikołaj Kurbiel, działacz społeczny i członek stowarzyszenia.

Organizatorzy od początku przekonywali, że są przekonani o możliwości zebrania wymaganej liczby podpisów. Aby referendum mogło zostać przeprowadzone, konieczne było uzyskanie poparcia co najmniej 15 035 mieszkańców Radomia.

Inicjatywa miała również wsparcie polityczne ze strony lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, które deklarowały pomoc przy zbieraniu podpisów.

Ostatecznie jednak mimo wcześniejszych zapowiedzi i zaangażowania zwolenników referendum komitetowi nie udało się złożyć wymaganych list poparcia w ustawowym terminie.

Oznacza to, że mieszkańcy Radomia nie pójdą do urn w sprawie odwołania prezydenta miasta oraz Rady Miejskiej przed końcem obecnej kadencji.