Dwa samoloty pasażerskie izraelskich linii lotniczych pojawiły się na lotnisku w Radomiu. To efekt napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Decyzja wywołała szeroką i często bardzo emocjonalną reakcję wśród mieszkańców miasta.
W nocy z 5 na 6 kwietnia na Lotnisku Warszawa-Radom wylądowały dwa samoloty pasażerskie typu Boeing 777 należące do izraelskich linii lotniczych El Al. Maszyny przyleciały z portu lotniczego Paryż-Charles de Gaulle oraz portu lotniczego Rzym-Fiumicino.
Przebazowanie samolotów ma związek z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie oraz ograniczeniami w ruchu lotniczym na porcie lotniczym Ben Guriona (Tel Awiw). W związku z bezpieczeństwem część operacji lotniczych została tam ograniczona, co zmusiło przewoźnika do czasowego przeniesienia części floty poza Izrael.
Maszyny, które trafiły do Radomia, to wersje dalekiego zasięgu zdolne do pokonania ponad 13 tysięcy kilometrów i przewozu blisko 300 pasażerów. Obecnie pełnią funkcję postojową – lotnisko w Radomiu zostało wybrane jako tymczasowa baza dla tych samolotów. Przewoźnik ponosi opłaty za ich parkowanie, jednak nie ujawniono szczegółów finansowych ani długości postoju.
Na razie nie wiadomo, jak długo samoloty pozostaną w Radomiu ani czy do Polski trafią kolejne maszyny tego przewoźnika.
Co ciekawe, pojawienie się izraelskich samolotów wywołało wyraźną reakcję wśród mieszkańców Radomia, szczególnie w mediach społecznościowych. Wiele komentarzy ma charakter krytyczny i odnosi się do sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Część osób wyraża sprzeciw wobec obecności tych maszyn w naszym mieście, używając bardzo ostrych sformułowań.
Wśród wypowiedzi pojawiają się także głosy wskazujące na wizerunkowy problem dla miasta oraz krytyka decyzji o udostępnieniu lotniska w takim celu. Niektórzy mieszkańcy podnoszą argument, że Radom nie powinien być kojarzony z tego typu działaniami.
Źródło: Wiadomosci.gazeta.pl / Fakt

