Z zapowiedzi przedstawicieli Polskich Portów Lotniczych wynika, że przyszłość lotniska w Radomiu ma opierać się przede wszystkim na ruchu czarterowym oraz współpracy z biurami podróży i samorządami.
Jak podkreśla Marcin Danił, członek zarządu PPL w rozmowie z portalem rynek-lotniczy.pl, dotychczasowe doświadczenia jasno pokazują, że zdecydowana większość pasażerów korzystających z portu to turyści podróżujący w ramach zorganizowanych wyjazdów.
Ruch regularny ma natomiast znaczenie marginalne i nie stanowi obecnie realnej podstawy do dalszego rozwoju lotniska.
Przypomnimy:
Nowa strategia sprzedażowo-marketingowa, nad którą zakończono już prace, ma bazować na rzeczywistych danych z ostatnich sezonów funkcjonowania portu. Według PPL, przy obecnej infrastrukturze możliwe jest osiągnięcie poziomu od 130 do 150 tysięcy pasażerów rocznie, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztownych inwestycji. W planach znajduje się utrzymanie wybranych połączeń regularnych oraz stopniowe wzmacnianie oferty czarterowej.
– Nasz cel pozostaje niezmienny: chcemy, aby Lotnisko Warszawa-Radom rozwijało się w sposób zrównoważony i docelowo generowało zyski. Analizujemy różne scenariusze rynkowe i wybieramy optymalne ścieżki dalszego rozwoju. Szczegółowy plan działania zostanie zaprezentowany w lutym
mówił Grzegorz Tuszyński, Dyrektor Lotniska Warszawa-Radom.

Istotnym elementem nowego podejścia ma być również budowanie popytu we współpracy z samorządami – nie tylko z Radomia i regionu, ale także z miast ościennych.
Rozmowy dotyczą m.in. wspólnych działań promocyjnych i instytucjonalnych, które miałyby pomóc w ograniczaniu strat i lepszym wykorzystaniu potencjału portu.
Źródło: Rynek-lotniczy.pl
