Na koniec stycznia w ewidencji Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu znajdowało się 8 863 bezrobotnych oraz 96 osób poszukujących pracy. Dane z pierwszego miesiąca funkcjonowania nowej jednostki pokazują zarówno skalę wyzwań lokalnego rynku pracy, jak i pierwsze efekty działań aktywizacyjnych. W styczniu prawo do zasiłku posiadało 1 207 osób. W związku z uruchomieniem Miejskiego Urzędu Pracy z ewidencji Powiatowego Urzędu Pracy przejęto 8 548 osób, a w samym styczniu zarejestrowało się 645 nowych bezrobotnych.
Według danych MUP, 206 osób znalazło zatrudnienie w styczniu, co oznacza, że niemal co trzecia nowo zarejestrowana osoba podjęła pracę jeszcze w tym samym miesiącu. Na koniec okresu sprawozdawczego urząd dysponował 120 wolnymi miejscami pracy, w tym 25 ofertami skierowanymi do osób z niepełnosprawnościami.
– Pierwsze tygodnie funkcjonowania Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu były czasem organizacji pracy, przejęcia ewidencji i jednoczesnej obsługi mieszkańców. Dane z pierwszego miesiąca pokazują, że lokalny rynek pracy pozostaje aktywny
podkreśla Łukasz Molenda, p.o. dyrektora MUP w Radomiu.
Zobacz też:
Struktura bezrobocia w ewidencji MUP wskazuje na wyraźne zróżnicowanie wiekowe. Najliczniejszą grupę stanowią osoby po 50. roku życia – 2 570 osób, co stanowi niemal 29% wszystkich zarejestrowanych. Osoby młode do 30. roku życia to 1 706 osób, czyli około 19% ogółu bezrobotnych. Ponad 57% osób pozostaje długotrwale bez pracy, a co trzeci bezrobotny nie posiada kwalifikacji zawodowych, co ogranicza jego możliwości powrotu na rynek pracy.
– Dane pokazują, że działania Miejskiego Urzędu Pracy obejmują różne grupy wiekowe i wymagają indywidualnego podejścia oraz dopasowania form wsparcia do potrzeb poszczególnych osób
zaznacza Łukasz Molenda.

Wśród osób zarejestrowanych w MUP znajduje się 654 bezrobotnych z niepełnosprawnościami, co stanowi około 7% ogółu, przy czym ponad 20% dostępnych ofert pracy było skierowanych do tej grupy. W ewidencji pozostaje również 943 osoby samotnie wychowujące co najmniej jedno dziecko, co podkreśla potrzebę dalszego rozwijania instrumentów wsparcia uwzględniających sytuację rodzinną.

