Dla mnie florystyka to przede wszystkim pasja, którą rozwijam, budując swoją markę osobistą. Wierzę, że piękno zawsze będzie potrzebne, ponieważ potrafi wywoływać emocje i sprawiać, że najważniejsze chwile w życiu stają się jeszcze bardziej wyjątkowe – mówiła Natalia Leśniewska w rozmowie z Elvisem Strzeleckim. W trakcie rozmowy florystka opowiedziała również m.in. o uczestnictwie w Radomskich Dniach Godności, współpracy z Guzowiankami oraz swojej muzycznej pasji.
Co sprawiło, że postanowiłaś połączyć miłość do kwiatów ze sztuką?
Myślę, że ta miłość rodziła się we mnie od najmłodszych lat. Dorastałam na wsi, a dzieciństwo spędzałam na rowerowych wyprawach po okolicy oraz wśród pobliskich pól i łąk, gdzie zbierałam polne kwiaty. To właśnie tam nauczyłam się zachwycać naturą i dostrzegać piękno w najprostszych rzeczach.
Od dziecka kochałam również rysować i malować, dlatego naturalnym wyborem było Liceum Plastyczne, a później studia na kierunku architektura wnętrz. W czasie pandemii ukończyłam kurs florystyczny. Bardzo szybko przekonałam się, że jest to coś, co daje mi ogromną radość i pozwala tworzyć rzeczy, które wywołują cudowne emocje.
Można odnieść wrażenie, że to mocno niszowy biznes. Z drugiej jednak strony ludzie cały czas pragną pięknych rzeczy, a co za tym idzie, kwiatowych dekoracji na różne imprezy bądź dodatków do ubrań, np. butonierek. Jak Ty to postrzegasz?
Dla mnie florystyka to przede wszystkim pasja, którą rozwijam, budując swoją markę osobistą. Wierzę, że piękno zawsze będzie potrzebne, ponieważ potrafi wywoływać emocje i sprawiać, że najważniejsze chwile w życiu stają się jeszcze bardziej wyjątkowe. Nie tworzę jedynie dekoracji – tworzę oprawę wspomnień. Każda realizacja jest niepowtarzalna, bo za każdą stoi inna historia, inni ludzie i wyjątkowe emocje.
Ile czasu przeciętnie zajmuje stworzenie kompozycji kwiatowej na imprezy okolicznościowe, takie jak wesela czy urodziny?
To zależy od skali realizacji. Czasami są to godziny, a czasami kilka dni pracy. Samo wykonanie to jednak tylko część całego procesu. Wcześniej najważniejsze jest poznanie potrzeb, projekt, dobór materiałów i dopracowanie każdego szczegółu.
Łączę planowanie z intuicją. Jestem osobą, która zwraca ogromną uwagę na detale i trudno jest mi oddać realizację, dopóki sama nie uznam, że jest dokładnie taka, jaką sobie wyobrażałam. Lubię mieć poczucie, że dałam z siebie wszystko.
Niedawno napisałaś na swoich mediach społecznościowych, że „tworzenie nabiera znaczenia, kiedy staje się częścią czyichś najpiękniejszych wspomnień”. Co czujesz, gdy widzisz uśmiech osób, dla których stworzyłaś określoną dekorację? Z jaką najciekawszą reakcją na swoje prace się spotkałaś?
To właśnie reakcje ludzi są dla mnie najpiękniejszą częścią całego procesu tworzenia. Kiedy widzę wzruszenie, uśmiech czy zachwyt, wiem, że było warto poświęcić każdą godzinę pracy. Najbardziej poruszają mnie realizacje związane z wyjątkowymi historiami oraz te, które tworzę dla moich bliskich. Bardzo często słyszę, że efekt przerósł czyjeś oczekiwania. Wtedy mam poczucie, że stworzyłam coś, co zostanie z tymi osobami na długie lata i będzie pięknym wspomnieniem.
Od kilku lat uczestniczysz w Radomskich Dniach Godności. Czym jest dla Ciebie to wydarzenie?
To jedno z najważniejszych wydarzeń, w których mam zaszczyt uczestniczyć. Jestem z nim związana już czwarty rok i wiem, że chcę być jego częścią również w kolejnych latach. Za każdym razem wracam stamtąd z ogromnym wzruszeniem i poczuciem, że to, co robię, ma prawdziwy sens.
Spotykam tam ludzi o niezwykle szczerych emocjach. Widzę ich radość, dumę i szczęście, ale także wzruszenie rodziców i bliskich. To właśnie te chwile przypominają mi, że najcenniejsze w życiu są relacje, życzliwość i obecność drugiego człowieka.
To wydarzenie ma dla mnie również bardzo osobisty wymiar. Czuję, że mogę zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka i wykorzystać swoje umiejętności, aby podarować mu odrobinę piękna, radości i niezapomnianych emocji. Jestem ogromnie wdzięczna Dagmarze Janas za zaufanie oraz serce, z jakim od lat tworzy to niezwykłe wydarzenie, jak również za to, że dzięki niej mogę spotykać tak wspaniałych ludzi.
Jak doszło do Twojej współpracy z Guzowiankami?
To była bardzo spontaniczna historia. Pewnego wieczoru otrzymałam zapytanie, czy jestem w stanie przygotować większą ilość wianków z polnych kwiatów do nagrywania teledysku piosenki pt. „Dobroziele”. Następnego dnia rano wszystko musiało być gotowe.
Było to spore wyzwanie, ale jednocześnie ogromna radość. Później miałam okazję stworzyć również wianek dla głównej bohaterki teledysku „Wiła wianki”. To jedna z najpiękniejszych współprac, jakie miałam okazję realizować. Bardzo się cieszę, że mogę wspierać twórczość Guzowianek swoimi pracami.
Skoro mowa o Guzowiankach – Ty również zajmujesz się muzyką. Występowałaś w grupie KNS. Należysz też do Chóru Gospel Radom. Opowiedz coś więcej na ten temat.
Muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat. Swoją przygodę ze śpiewem rozpoczęłam od wykonywania psalmów podczas mszy świętych. Później występowałam w szkolnych przedstawieniach, następnie śpiewałam w zespole KNS, gdzie zdobyłam cenne doświadczenie sceniczne.
Obecnie jestem solistką i chórzystką Chóru Gospel Radom, prowadzonego przez Iwonę Skwarek – wybitną wokalistkę, dyrygentkę i nauczycielkę śpiewu. To miejsce pełne wspaniałych ludzi, wspólnej pasji i dobrej energii.
Śpiew daje mi wiele radości i pozwala wyrażać emocje poprzez muzykę. Lubię obserwować, jak potrafi poruszać ludzi i łączyć ich niezależnie od wieku czy doświadczeń. Muzyka bardzo często towarzyszy mi również podczas tworzenia florystycznych realizacji – inspiruje mnie i pomaga rozwijać kreatywność.
Jak udaje Ci się łączyć florystykę z pielęgniarstwem?
Choć na pierwszy rzut oka florystyka i pielęgniarstwo wydają się dwoma zupełnie różnymi światami, dla mnie łączy je przede wszystkim człowiek. W obu tych dziedzinach najważniejsze są uważność, empatia i umiejętność dostrzegania potrzeb drugiej osoby.
We florystyce mam możliwość uczestniczenia w najpiękniejszych momentach życia ludzi i tworzenia oprawy wyjątkowych chwil. Pielęgniarstwo natomiast uczy mnie odpowiedzialności, cierpliwości i jeszcze większej wrażliwości na drugiego człowieka. To dwa różne obszary, ale oba dają mi poczucie, że mogę robić coś wartościowego.
Jestem po pierwszym roku studiów pielęgniarskich i z każdym kolejnym miesiącem utwierdzam się w przekonaniu, że wybrałam właściwą drogę. Fascynuje mnie ludzki organizm, jego niezwykłe możliwości oraz to, jak ważną rolę w procesie leczenia odgrywają wiedza, doświadczenie i odpowiednia opieka. To zawód, który wymaga ciągłego rozwoju, dlatego z ogromnym zaangażowaniem zdobywam nowe umiejętności i poszerzam swoją wiedzę.
Gdzie widzisz swoją pracownię za kilka lat?
Mam jasno określony kierunek, w którym chcę się rozwijać. Chciałabym nadal budować swoją markę osobistą pod nazwą Pracowni Kreatywnej Natalia Leśniewska, realizować kolejne wartościowe współprace i nieustannie zdobywać nową wiedzę. Jestem osobą, która lubi się rozwijać i wierzy, że każda zdobyta umiejętność ma znaczenie i może zaprocentować w przyszłości.
Jednym z moich marzeń jest zobaczyć kiedyś swoje wianki na największych scenach świata, zdobiące głowy wybitnych wokalistek. Wiem jednak, że za każdym marzeniem stoi codzienna praca, dlatego z pokorą i zaangażowaniem realizuję kolejne cele.
Na koniec mała zabawa w skojarzenia:
Piękno
To przede wszystkim ludzie, ich autentyczność, dobroć, najmniejsze gesty życzliwości. Wierzę, że prawdziwe piękno nie zawsze widać – często kryje się w tym, jak traktujemy drugiego człowieka.
Natura
Odpoczynek, spokój i przestrzeń, w której nabieram nowej energii.
Biznes
Pokora, konsekwencja w działaniu, dużo pracy, cierpliwość i nieustanny rozwój.
Pielęgniarstwo
Odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do ciągłego zdobywania wiedzy i świadomość, że nawet drobny gest, dobre słowo czy profesjonalna opieka mogą mieć ogromne znaczenie.

