Urząd Gminy Wierzbica zwrócił się do policji i prokuratury o pilne działania w związku z czterema pożarami stert słomy, do których miało dojść na terenie gminy w ostatnich miesiącach. Samorząd informuje, że zabezpieczone ślady wskazują na celowe podpalenia. Policja prowadząca postępowanie w sprawie ostatniego pożaru w Zalesicach czeka natomiast na opinię biegłego, który ma ustalić przyczynę pojawienia się ognia.
Sprawa dotyczy m.in. pożaru z nocy z 19 na 20 września w Zalesicach. Spłonęło wówczas około 1200 balotów słomy, a straty oszacowano na około 250 tys. zł.
Jak przekazała Komenda Miejska Policji w Radomiu, sprawą zajmują się policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego. Wykonano czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.
Biegły ma przygotować opinię dotyczącą przyczyny pożaru, a zgromadzone materiały zostaną następnie przekazane do prokuratury.
Policja przekazała również, że nie odnotowała podobnych zdarzeń w ostatnim czasie w okolicy.
Inne informacje przekazał Urząd Gminy Wierzbica. Samorząd poinformował, że w ostatnich miesiącach na terenie gminy doszło do czterech pożarów w gospodarstwach rolnych, w których płonęły sterty słomy.
Według gminy zabezpieczone przez funkcjonariuszy ślady wskazują na celowe podpalenia. Obecnie czynności w tej sprawie prowadzi Posterunek Policji w Wierzbicy.
Samorząd zwrócił się o wsparcie do Komendy Wojewódzkiej Policji, Komendy Miejskiej Policji, Prokuratury Rejonowej w Przysusze – Ośrodka Zamiejscowego w Szydłowcu oraz Posterunku Policji w Wierzbicy.
Władze Wierzbicy apelują o intensyfikację działań mających doprowadzić do ustalenia i zatrzymania sprawców, zwiększenie sił Posterunku Policji w Wierzbicy oraz większą liczbę patroli na terenie gminy.
Samorząd chce również, aby rozważono przejęcie sprawy przez Komendę Miejską Policji w Radomiu ze względu na powtarzający się charakter zdarzeń oraz wzmocniono nadzór prokuratorski nad prowadzonymi postępowaniami.
Urząd Gminy apeluje do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i zgłaszanie policji wszelkich podejrzanych zachowań oraz osób pod numerem 112.
Na ten moment nie ma jednak informacji o zatrzymaniu podejrzanego w sprawie pożaru w Zalesicach, a przyczyna tego zdarzenia ma zostać określona na podstawie opinii biegłego.

