Wymiana zdań wokół sytuacji Szpitala Powiatowego w Iłży nabiera tempa. Starosta radomski Waldemar Trelka zarzuca burmistrzowi Iłży wprowadzanie mieszkańców w błąd i tłumaczy, na czym polega jego pomysł połączenia gminnego POZ ze szpitalem.
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się rozbieżne stanowiska dotyczące propozycji zmian w funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia w Iłży. Do sprawy odniósł się starosta radomski Waldemar Trelka, który w mediach społecznościowych skrytykował wypowiedzi burmistrza miasta, zarzucając mu przekazywanie nieprecyzyjnych informacji.
Zobacz też:
Jak podkreśla starosta, jego propozycja połączenia gminnej podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) ze strukturą Szpitala Powiatowego w Iłży nie jest „jednym ruchem, który rozwiąże wszystkie problemy”, lecz elementem szerszego planu stabilizacji finansowej placówki. W jego ocenie kluczowe znaczenie ma zapewnienie stałego strumienia środków z Narodowego Funduszu Zdrowia, które trafiają do POZ w formie ryczałtu na pacjenta.
Trelka odniósł się również do argumentów dotyczących niewielkich zysków osiąganych przez gminny POZ. Jak zaznaczył, porównywanie ich z wielomilionowymi stratami szpitala jest – jego zdaniem – uproszczeniem, ponieważ oba podmioty funkcjonują w zupełnie innych modelach finansowania. Szpitale otrzymują środki za wykonane świadczenia, często z opóźnieniem i – jak podkreśla – poniżej realnych kosztów.
Starosta wskazał także na znaczenie skali działalności. Jego zdaniem wcześniejsze straty szpitalnego POZ wynikały z niewielkiej liczby pacjentów, a zwiększenie ich liczby mogłoby poprawić efektywność działania.
W swoim wpisie Waldemar Trelka przekonywał, że integracja POZ ze szpitalem mogłaby przynieść mieszkańcom konkretne korzyści. Wśród nich wymienił lepsze powiązanie diagnostyki i leczenia specjalistycznego, szybszy dostęp do hospitalizacji oraz skrócenie ścieżki pacjenta od lekarza rodzinnego do specjalisty.
Propozycja ta została jednak odrzucona przez władze Iłży, w tym burmistrza oraz większość rady miejskiej. Starosta zaznaczył, że mimo to temat pozostaje otwarty, szczególnie w kontekście trudnej sytuacji finansowej szpitali powiatowych w całym kraju.



