Bezbramkowy remis Radomiaka Radom z Rakowem Częstochowa w 20. kolejce PKO BP Ekstraklasy trener zielono-białych ocenił jako bardzo wymagające i wyrównane spotkanie, w którym o końcowym wyniku mogły zdecydować detale. Szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, szczególnie w grze defensywnej, choć jednocześnie przyznał, że po końcowym gwizdku pozostał lekki niedosyt.
Zdaniem trenera kluczowym elementem tego meczu była dyscyplina taktyczna i koncentracja, których drużynie brakowało w pierwszej części sezonu. Podkreślał, że mimo momentów, w których Raków spychał Radomiaka do głębokiej defensywy, zespół potrafił dobrze organizować grę w obronie, skutecznie bronić pola karnego i ograniczać rywalom dostęp do własnej bramki. Pewne interwencje Filipa Majchrowicza były potwierdzeniem solidnej postawy całego bloku defensywnego.
Zobacz też:
Trener zwrócił uwagę na specyfikę pierwszej połowy, która była szczególnie trudna ze względu na intensywną i bezpośrednią grę gospodarzy, opartą na walce o tzw. drugie piłki. Mimo to to Radomiak stworzył pierwszą klarowną sytuację w meczu, kiedy Capita Capemba trafił w poprzeczkę. W drugiej części spotkania, zwłaszcza po wejściu zawodników z ławki, radomski zespół prezentował się lepiej w posiadaniu piłki i częściej gościł na połowie Rakowa, co – jak zaznaczył szkoleniowiec – było krokiem w dobrą stronę.
Nie bez znaczenia były również warunki atmosferyczne. Padający śnieg i bardzo grząska murawa mocno utrudniały grę kombinacyjną, co trener wyraźnie podkreślał. Zwracał uwagę, że dodatkowym wyzwaniem w tym okresie roku jest przejście z treningów na sztucznej nawierzchni na naturalne boisko, co wpływa na płynność i tempo gry.
Choć punkt zdobyty w Częstochowie został przez trenera uszanowany, nie ukrywał on pewnego niedosytu. W jego ocenie drużynę stać na lepszą grę przy piłce i częstsze stwarzanie sytuacji bramkowych. Podkreślał, że zespół ma jakość i potencjał, ale wciąż pracuje nad odnalezieniem właściwego rytmu w ofensywie.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że w tak wyrównanej lidze każdy punkt ma znaczenie, jednak jego realna wartość zostanie zweryfikowana w kolejnym meczu. Jeśli Radomiak wygra najbliższe, domowe spotkanie z Koroną Kielce, średnia punktowa na poziomie dwóch punktów na mecz zostanie utrzymana, co będzie dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu.
Na zakończenie trener uspokoił kibiców w kwestii zdrowia zawodników. Jak przekazał, Capita oraz Abdoul Tapsoba nie doznali poważniejszych urazów, a poza Mikołajem Molendowskim reszta kadry pozostaje do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Docenił również obecność i wsparcie kibiców Radomiaka, którzy licznie przyjechali do Częstochowy i przez całe spotkanie wspierali drużynę z trybun.
W następnej kolejce PKO BP Ekstraklasy Radomiak Radom zagra na własnym stadionie z Koroną Kielce. Mecz odbędzie się w piątek, 13 lutego o godzinie 18:00.
Źródło: Youtube / RadomiakTV

