Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyznała, że odwrót Europy od energetyki jądrowej był strategicznym błędem. Co ciekawe, jej zapowiedź inwestycji w małe reaktory modułowe idealnie wpisuje się w postulaty radomskiej Młodzieży Wszechpolskiej, która już w 2025 roku apelowała o rozwój energetyki i duże inwestycje infrastrukturalne w regionie.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas Szczytu Energii Jądrowej w Paryżu przyznała wprost: odwrócenie się Europy od energetyki jądrowej było strategicznym błędem. W 1990 roku atom dostarczał około jednej trzeciej prądu na kontynencie, dziś to zaledwie 15 procent. W obliczu braku własnych złóż ropy i gazu oraz niestabilności importu paliw kopalnych, uwypuklonej przez obecny kryzys na Bliskim Wschodzie, Europa nie może dłużej polegać wyłącznie na drogich i zawodnych źródłach zewnętrznych.
Szefowa KE zapowiedziała zdecydowany zwrot w stronę własnych, niskoemisyjnych technologii. Unia Europejska chce połączyć energetykę jądrową z odnawialnymi źródłami, by stworzyć stabilny i bezpieczny system dostaw energii. Kluczową rolę mają odegrać małe reaktory modułowe. Nowa strategia KE zakłada, że technologia SMR będzie gotowa do komercyjnego użytku w Europie już na początku lat trzydziestych XXI wieku.
Bruksela wesprze ten proces trzema konkretnymi działaniami. Powstaną specjalne piaskownice regulacyjne, które pozwolą firmom bezpiecznie testować nowe rozwiązania. Komisja Europejska uruchomi gwarancje inwestycyjne na 200 milionów euro ze środków systemu handlu emisjami ETS, by obniżyć ryzyko dla prywatnych inwestorów. Państwa członkowskie mają zacieśnić współpracę, ujednolicić przepisy i przyspieszyć procedury wydawania pozwoleń. Von der Leyen podkreśliła, że reaktory nowej generacji powinny stać się europejskim produktem eksportowym o wysokiej wartości dodanej. Europa dysponuje już ponad pół milionem wysoko wykwalifikowanych specjalistów w sektorze jądrowym – więcej niż Stany Zjednoczone i Chiny razem wzięte.
Ten unijny impuls otwiera realną perspektywę dla naszego regionu. Co ciekawe, już w marcu 2025 roku radomska Młodzież Wszechpolska na konferencji prasowej na placu Corazziego apelowała o duże inwestycje infrastrukturalne, które zatrzymają odpływ młodych ludzi i stworzą nowe miejsca pracy. Wśród priorytetów wymieniła kolej dużych prędkości oraz właśnie budowę elektrowni atomowej – z konkretną propozycją drugiej dużej polskiej elektrowni w Kozienicach.
W późniejszym czasie, w zestawieniu dziesięciu pomysłów na rozwój Radomia i ziemi radomskiej, organizacja poszła dalej i wyraziła jasne poparcie dla małych reaktorów modułowych na naszym terenie. Podkreślano wtedy, że jedna taka instalacja mogłaby dostarczać energię nawet o 30 procent tańszą niż obecne standardy i pokryć znaczną część regionalnego zapotrzebowania energetycznego. Działacze wzywali, by nie czekać biernie na oferty, lecz aktywnie zabiegać o taką lokalizację.
– Długofalową inwestycją, która korzystnie mogłaby wpłynąć na rozwój całego regionu jest ewentualne powstanie tutaj małego reaktora atomowego (SMR). Ta technologia już za mniej niż dekadę może stać się krajowym standardem. Reaktory takie szacunkowo będą dostarczać o około 30 proc. tańszą energię i nawet jedna taka instalacja mogłaby zaspokoić dużą część potrzeb energetycznych regionu. W przypadku tego typu inwestycji nie można tylko biernie czekać na propozycję od tej czy innej spółki – trzeba o nie aktywnie zabiegać
podkreślali w ubiegłym roku działacze radomskich struktur Młodzieży Wszechpolskiej.

Zauważmy, że słowa von der Leyen i zapowiadana strategia idealnie wpisują się w te postulaty. Kozienice pozostają jedną z branych pod uwagę lokalizacji dla drugiej dużej elektrowni jądrowej w Polsce, obok faworyzowanych Bełchatowa i Konina. Jednocześnie cały region mazowiecki mógłby skorzystać na wdrożeniu technologii SMR – czy to w przemyśle, czy jako wsparcie dla lokalnych sieci.
Źródło: Polsat News
