Prezydent Karol Nawrocki nie zmienił zdania ws. programu SAFE; uważa, że tzw. SAFE 0 proc. jest zdecydowanie lepszy – podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jego zdaniem wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat zmiany zdania Nawrockiego w tej sprawie to manipulacja.
W trakcie poniedziałkowej konferencji Poland Future Summit Nawrocki ocenił, że Polska po zmianie ustrojowej wykonała ogromną pracę w zakresie bezpieczeństwa, choć „wciąż czekamy na mocny tlen dla polskiego przemysłu zbrojeniowego”.
– Dzisiaj ten przemysł zbrojeniowy będzie się rozwijał między innymi za sprawą kredytu, który trafił do Polski, kredytu z Unii Europejskiej, ale wierzę też głęboko, że większość parlamentarna przyjmie moje rozwiązania, które zamknięte są w ustawie PSL, a więc polski SAFE 0 procent
dodał.
Tę wypowiedź prezydenta udostępnił we wtorek m.in. premier Donald Tusk we wpisie na X, komentując ją słowami: „co Pan nie powie…”. Z kolei wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że „to dobrze, że prezydent zmienia zdanie ws. programu SAFE”.
Pytany we wtorek w rozmowie z Radio Zet, czy prezydent rzeczywiście zmienił zdanie ws. SAFE, Leśkiewicz zaprzeczył. Dodał, że – według Nawrockiego – prezydencki projekt ws. „SAFE 0 proc.” jest „zdecydowanie lepszy”. Rzecznik zaznaczył, że we fragmencie nagrania wystąpienia Nawrockiego – udostępnionym przez premiera – zabrało części na temat prezydenckiego projektu.
– Pan premier Donald Tusk jest słaby w wycinanki internetowe, bo ta wypowiedź jest nieco dłuższa
stwierdził.
– Połóżmy już zasłonę milczenia nad tymi manipulacjami obozu władzy, bo to już jest naprawdę bardzo śmieszne. (…) Próbują za każdym razem podgryzać i uderzać w pana prezydenta. Oczywiście im się to nie udaje, ale próbują to robić
ocenił rzecznik.
Zdaniem Leśkiewicza rząd zadłużył Polaków na „bardzo duże pieniądze, a jak wyliczają ekonomiści – do spłaty będziemy mieli co najmniej drugie tyle”.
Po marcowym wecie prezydenta do ustawy wdrażającej program SAFE Nawrocki skierował do Sejmu swój projekt dot. Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który miał posłużyć do wydawania zysków wygenerowanych przez NBP – tzw. polski SAFE 0 proc. Pod koniec marca również klub PSL złożył analogiczny do prezydenckiego projekt tzw. SAFE 0 proc., ale, jak mówił Kosiniak-Kamysz, poprawiający jego błędy.
Premier Tusk twierdził wówczas jednak, że podobnie jak w przypadku prezydenckiej inicjatywy, tak i w tym przypadku kluczowym pytaniem jest, gdzie są „te legendarne zyski NBP”, o których jest mowa w obu projektach.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą w Polsce unijny program SAFE, która przewidywała stworzenie funduszu, za pośrednictwem którego pieniądze z unijnej pożyczki miały trafić do wojska, ale także do służb np. Straży Granicznej czy Policji. W odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę ws. Programu Polska Zbrojna, 8 maja podpisana została umowa ws. unijnego programu SAFE. Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował niedawno, że w ramach SAFE do końca maja zawarto 63 umowy z polskim przemysłem obronnym na kwotę ok. 120 mld zł.
Po wecie prezydent skierował do Sejmu swój projekt dotyczący Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który miał posłużyć do wydawania zysków wygenerowanych przez NBP – tzw. polski SAFE 0 proc. Na razie projekt ten nie został skierowany do dalszych prac; jest w tzw. sejmowej zamrażarce.
Klub PSL złożył 24 marca w Sejmie swój projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, czyli o tzw. SAFE 0 proc., analogiczny do prezydenckiego, ale, jak mówił Kosiniak-Kamysz, poprawiający jego błędy. Premier Tusk twierdził wówczas jednak, że podobnie jak w przypadku prezydenckiej inicjatywy, tak i w tym przypadku kluczowym pytaniem jest, gdzie są „te legendarne zyski NBP”, o których jest mowa w obu projektach.
Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. KE przyznała Polsce ogółem 43,7 mld euro. Środki te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki. (PAP)
kl/ sdd/ mhr/
