Interpelacja dotycząca transportu kolejowego wywołała burzliwą dyskusję. Posłanka Paulina Matysiak zwraca uwagę na dostępność tanich i szybkich połączeń, natomiast społecznicy z Radomia wskazują na głębszy problem marginalizacji regionów.
Na stronie Sejmu pojawiła się interpelacja nr 15890 skierowana do ministra infrastruktury przez Paulinę Matysiak. Dokument dotyczy projektu nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz problemów zgłaszanych podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym, które odbyło się 9 marca 2026 roku.
W trakcie spotkania, w którym uczestniczyli samorządowcy, przewoźnicy i eksperci, poruszono szereg istotnych kwestii związanych z funkcjonowaniem transportu publicznego w Polsce. Wśród najważniejszych problemów wskazywano m.in. ryzyko nadmiernej centralizacji decyzji na poziomie województw, niewystarczające finansowanie przewozów autobusowych, brak elastyczności w kształtowaniu rozkładów jazdy czy potrzebę doprecyzowania zasad funkcjonowania transportu na żądanie.
W interpelacji znalazło się kilkanaście szczegółowych pytań do resortu infrastruktury. Dotyczą one m.in. możliwości waloryzacji dopłat do przewozów, wsparcia dla wymiany taboru autobusowego, zasad organizacji transportu na styku województw, a także przyszłości rynku kolejowego i planowanych zmian w przepisach.
Zobacz też:
Równolegle posłanka odniosła się w mediach społecznościowych do sytuacji na rynku kolejowym, zwracając uwagę na problem dostępności ekonomicznych połączeń między Krakowem a Warszawą. W jej ocenie najszybsza trasa przez Centralną Magistralę Kolejową jest obecnie zdominowana przez droższe pociągi kategorii premium, podczas gdy tańsze składy kursują dłuższymi trasami, m.in. przez Radom i Kielce, co znacząco wydłuża czas podróży.
Jak podkreśla, pasażerowie powinni mieć wybór – także w postaci szybkich, ale bardziej przystępnych cenowo połączeń. W związku z tym skierowała do ministerstwa dodatkowe pytania dotyczące m.in. możliwości zwiększenia liczby tańszych połączeń na tej trasie.
Na te słowa zareagowali społecznicy z Radomia, prowadzący profil „Kolej na Radom”. W opublikowanym wpisie wyrazili zdziwienie i krytykę wobec stanowiska posłanki. Informują, że problem został przedstawiony w sposób uproszczony, a proponowane rozwiązania mogą pogłębić istniejące nierówności w dostępie do transportu.
Społecznicy zwracają uwagę, że kluczowym problemem nie jest brak tanich połączeń na najszybszej trasie, lecz wieloletnia polityka inwestycyjna skoncentrowana na Centralnej Magistrali Kolejowej, która omija wiele dużych ośrodków miejskich, takich jak Radom, Kielce czy Częstochowa.
– Dalszym efektem takiej polityki jest marginalizowanie tych linii pod względem obsługi. Na linii Warszawa-Radom-Kielce-Kraków jest obecnie (biorąc pod uwagę remonty LK8) zaledwie 9 bezpośrednich połączeń. Zaledwie 9! Bo to znaczy, że nawet nie 1 na godzinę. Tymczasem po CMK jest dodatkowych 27 (!) połączeń! I to nie tylko tych drogich, premium, ale kilka TLK i od niedawna kilka konkurencji (Regio Jet i Leo Express)
czytamy we wpisie.

W opublikowanym stanowisku wskazano również, że różnica w czasie przejazdu między trasami nie jest aż tak duża, jak sugeruje posłanka, a obecny model – oferujący zarówno szybsze, droższe połączenia, jak i tańsze, nieco wolniejsze – daje pasażerom realny wybór.
Jednocześnie społecznicy apelują o zmianę priorytetów inwestycyjnych. Podkreślają, że większy nacisk powinien zostać położony na rozwój linii obsługujących miasta średniej wielkości oraz zwiększenie liczby połączeń, zamiast dalszego wzmacniania tras omijających ważne ośrodki.
Źródło: Facebook / Klub Sympatyków Kolei – Kolej na Radom / Paulina Matysiak
