Na czasie Radom i okolice Społeczeństwo

Ratowanie lotniska Warszawa-Radom może się okazać po raz kolejny klapą?

lotnisko

Ratowanie lotniska Warszawa-Radom może się okazać po raz kolejny klapą? – To lotnisko nie wcelowało się w potrzeby przewoźników i samych pasażerów – mówił nowy prezes PPL, Andrzej Ilków.

W ostatnim czasie informowaliśmy o tym, że nowy prezes PPL, Andrzej Ilków ma pomysł na ożywienie lotniska Warszawa-Radom.

Plan przewidujący przeniesienie czarterów z lotniska Chopina na nasz lokalny port lotniczy najprawdopodobniej zakończy się niepowodzeniem. Andrzej Ilków podczas ostatniego wystąpienia na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach wypowiedział się w mocnych słowach o lotnisku Warszawa-Radom.

– Wyraźnie widać, że to lotnisko nie wcelowało się w potrzeby przewoźników i samych pasażerów. Efekt, czyli 106 tysięcy pasażerów w pierwszym roku działalności, nie satysfakcjonuje nikogo

mówił Andrzej Ilków, prezes PPL.

– Sądziłem że lotnisko w Radomiu jest antidotum na wszystkie problemy z ograniczeniami infrastruktury lotniskowej na Mazowszu. Myliłem się, bo kiedy pojawiłem się w PPL szybko odkryłem, jak wiele barier ma to lotnisko. Nie możemy dzisiaj na przykład panu prezesowi LOT zaproponować wykonywania lotów czarterowych w nocy, bo zwyczajnie nie mamy takich możliwości. Kolejne ograniczenia wynikają z faktu współużytkowania tego lotniska z wojskiem. Co prawda jest podmniot cywilny zarządzający portem, ale na tym lotnisku szkolą się przecież piloci wojskowi. W zbiorze informacji lotniczej można zobaczyć, jak dużo godzin korzystania z lotniska jest przeznaczonych na cele wojskowe. W efekcie wychodzi na to, że mamy do dyspozycji tylko 8 operacji na godzinę z powodu braku osłony radiolokacyjnej. To naprawdę dużo ograniczeń na lotnisku, które miało być wentylem bezpieczeństwa dla Mazowsza

dodał.

Z tego względu PPL złożyło już wniosek o zmianę decyzji środowiskowej, co umożliwiłoby prowadzenie operacji lotniczych w nocy. Celem takiego działania jest zachęcenie biur podróży i przewoźników czarterowych działających na Lotnisku Chopina do rozważenia przeniesienia operacji na lotnisko w Radomiu. Czy ten plan okaże się skuteczny? Prezes GTL, zarządzającego lotniskiem w Pyrzowicach, Artur Tomasik, wyraża duże wątpliwości.

– Celem latania nigdy nie jest lotnisko, a budowa lotniska tam, gdzie nie ma popytu, nie ma sensu. Niestety, życie weryfikuje to bezlitośnie i z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia w Radomiu. To jest ważne lotnisko, które ma swoją funkcję wojskową, więc te ograniczenia są tu obecne. Co sądzi o pomyśle przeniesienia czarterów do Radomia? Jakiś czas temu rozmawialiśmy na ten temat z panem prezesem Ilkowem, który mówił, że będzie chciał przenosić czartery do Radomia. Powiedziałem mu wtedy, że gdy spróbuje tak zrobić, to one przejdą, ale do Pyrzowic. Dlaczego tak jest? Bo cztery lubią noc i porty, w których nie mają ograniczeń, takie jak nasz – nie mówić już o tym, że mamy duży potencjał demograficzny – te porty właśnie w sposób naturalny obsługują i będą obsługiwać ten zwiększony ruch czarterowy. To dzieje się teraz i tak było też kiedyś. Pan prezes Szpikowski też chciał przenosić czartery do Radomia, ale to się nie uda. Bo celem latania naprawdę nie jest lotnisko, ale coś, co dzieje się w otoczeniu, coś, co to otoczenie ma do zaoferowania pasażerom 

mówił prezes GTL, Artur Tomasik.

Przypomnijmy, że w pierwszym kwartale 2024 roku lotnisko Warszawa-Radom odprawiło 21 tys. pasażerów.

Źródło: Fly4free.pl