Facebook, Instagram, YouTube i TikTok mogą wkrótce zostać zamknięte dla najmłodszych użytkowników w Polsce. Posłowie Platformy Obywatelskiej, we współpracy z Ministerstwem Edukacji, przygotowują projekt ustawy zakładający ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia. Sprawa dotyczy nawet 1,5 mln dzieci i może oznaczać poważne konsekwencje dla globalnych gigantów technologicznych.
W polskim parlamencie trwają prace nad rozwiązaniami, które mogą diametralnie zmienić sposób korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież. Posłowie klubu PO, w porozumieniu z przewodniczącą sejmowej Komisji ds. Młodzieży Moniką Rosą oraz minister edukacji Barbarą Nowacką, zapowiadają projekt ustawy wprowadzający zakaz udostępniania treści z mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia.
Nowe regulacje miałyby objąć największe platformy internetowe, takie jak Facebook, Instagram, YouTube czy TikTok, ale także inne popularne serwisy społecznościowe. W praktyce oznaczałoby to konieczność usunięcia setek tysięcy kont należących do nieletnich użytkowników oraz wdrożenie skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku.
Inspiracją dla polskich polityków są rozwiązania zastosowane w Australii, gdzie wprowadzono jeden z najbardziej restrykcyjnych na świecie zakazów korzystania z mediów społecznościowych przez osoby niepełnoletnie. Tamtejsze przepisy przeniosły odpowiedzialność z rodziców i dzieci bezpośrednio na platformy, zobowiązując je do aktywnego blokowania dostępu młodym użytkownikom. Efekty były natychmiastowe – w krótkim czasie dezaktywowano setki tysięcy kont, a część twórców internetowych odnotowała drastyczne spadki zasięgów.
Zdaniem ekspertów podobne rozwiązania w Polsce mogłyby realnie zwiększyć ochronę dzieci przed szkodliwymi treściami, cyberprzemocą i presją społeczną obecną w sieci. Medioznawcy zwracają uwagę, że obecne narzędzia kontroli rodzicielskiej są często niewystarczające, a dzieci bez większego problemu potrafią je omijać. W ich ocenie to właśnie platformy dysponują technologiami, które mogą skutecznie ograniczyć dostęp nieletnich do nieodpowiednich treści.
Projekt budzi jednak także kontrowersje. Przeciwnicy zakazu wskazują na ryzyko naruszenia cyfrowej wolności młodych ludzi oraz obawy związane z prywatnością, szczególnie w kontekście zaawansowanych metod weryfikacji wieku. Zwolennicy odpowiadają, że nie chodzi o ograniczanie swobód, lecz o stworzenie bezpieczniejszego środowiska dla dzieci w internecie.
Niewykluczone, że polskie prace legislacyjne zostaną wyprzedzone przez decyzje na poziomie Unii Europejskiej. Parlament Europejski już teraz sygnalizuje potrzebę wprowadzenia jednolitych zasad ochrony nieletnich w sieci, a badania pokazują, że zdecydowana większość Europejczyków oczekuje stanowczych działań w tej sprawie.
Źródło: forsal.pl

