Polska i świat Radom i okolice Społeczeństwo

Atak nożownika, agresja na ulicy. Ekspert radzi, jak zachować się w sytuacji zagrożenia

Po tragicznych wydarzeniach w Ostrołęce i Leszczydole-Nowinach wiele osób zastanawia się, jak zachować się w sytuacji realnego zagrożenia. Co zrobić, gdy agresywna osoba zaczepia nas na ulicy? Jak reagować podczas ataku z użyciem noża i jak pomóc poszkodowanym, nie narażając własnego życia? – Bezpieczeństwo osobiste nie polega na przekonaniu, że poradzimy sobie z każdym napastnikiem. Polega na takim zarządzaniu ryzykiem, aby do fizycznej konfrontacji dochodziło możliwie najrzadziej – mówi w rozmowie z naszym portalem Kamil Panek, biegły sądowy i instruktor zajmujący się bezpieczeństwem osobistym.

W poprzednim materiale rozmawialiśmy z Markiem Miśko o plotkach, dezinformacji i strachu, który może rozprzestrzeniać się w internecie po tragicznych wydarzeniach. Tym razem skupiamy się na praktycznym wymiarze bezpieczeństwa i zachowaniu w sytuacji bezpośredniego zagrożenia.

O reakcjach na agresję, ataku z użyciem noża, stresie, obronie koniecznej i udzielaniu pomocy świadkom rozmawialiśmy z Kamilem Pankiem, biegłym sądowym z zakresu samoobrony, technik i taktyki interwencji oraz użycia broni palnej.

Kamil Panek jest byłym żołnierzem Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej. Jest także instruktorem strzelectwa bojowego i obronnego, Krav Maga oraz walki wręcz. Jest autorem książki „Psychologia Przetrwania. Od Instynktu do Strategii” oraz publikacji „Silniejsza niż strach”. Specjalizuje się w bezpieczeństwie osobistym i zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi. Prowadzi firmę szkoleniowo-doradczą Personal-Defence.

Najpierw ocena zagrożenia, a nie konfrontacja

Jak powinna wyglądać pierwsza reakcja człowieka, który zauważy agresywną osobę lub atak? Zdaniem Kamila Panka kluczowe znaczenie ma ocena sytuacji i rozpoznanie możliwości uniknięcia kontaktu z zagrożeniem.

– Pierwszą reakcją powinna być ocena zagrożenia, a nie konfrontacja. Trzeba rozpoznać źródło niebezpieczeństwa, możliwe drogi oddalenia się i dostępne osłony. Największym błędem jest koncentrowanie całej uwagi na napastniku, zamiast na możliwościach uniknięcia kontaktu. W bezpieczeństwie osobistym podstawową kompetencją nie jest umiejętność walki, lecz zdolność odpowiednio wczesnego rozpoznania zagrożenia i podjęcia właściwej decyzji.

Szczególne znaczenie ma to w przypadku ataku z użyciem noża. Ekspert wskazuje, że priorytetem powinno być zwiększenie dystansu i opuszczenie strefy zagrożenia.

– Priorytetem jest zwiększenie dystansu i opuszczenie strefy zagrożenia. Jeżeli ucieczka jest niemożliwa, należy szukać osłony i możliwości odizolowania się od napastnika. Fizyczna konfrontacja jest rozwiązaniem ostatecznym, gdy zagrożenie jest bezpośrednie i nie istnieje bezpieczniejsza alternatywa. Nóż jest narzędziem skrajnie niebezpiecznym, a nawet osoba doskonale wyszkolona nie ma gwarancji uniknięcia obrażeń. Internetowe pokazy rozbrajania napastników mają niewiele wspólnego z dynamiką rzeczywistego ataku.

Nie każda porada dotycząca samoobrony jest bezpieczna

W internecie można znaleźć wiele materiałów pokazujących techniki samoobrony. Kamil Panek zwraca uwagę, że niektóre z nich mogą prowadzić do powstania złudnego poczucia bezpieczeństwa, szczególnie gdy przedstawiają pojedynczą technikę jako skuteczną niezależnie od okoliczności.

– Przede wszystkim te, które obiecują skuteczność pojedynczej techniki niezależnie od okoliczności. Rozbrajanie noża, precyzyjne uderzenia w punkty wrażliwe czy skomplikowane dźwignie wykonywane przez osoby bez przygotowania mogą stworzyć złudne poczucie bezpieczeństwa. W rzeczywistym zagrożeniu przeciwnik nie współpracuje, sytuacja jest dynamiczna, a stres ogranicza zdolność świadomego kontrolowania zachowania. Znajomość techniki nie jest równoznaczna z umiejętnością zastosowania jej w warunkach przemocy. To jeden z najpoważniejszych błędów współczesnego rynku samoobrony.

Agresja w miejscu publicznym. Na co zwracać uwagę?

Zaczepki na ulicy, w autobusie czy galerii handlowej nie zawsze prowadzą do przemocy. Ekspert wskazuje jednak zachowania, które powinny skłonić do zachowania ostrożności i rozważenia oddalenia się z miejsca zdarzenia.

– Należy unikać eskalacji, zachować dystans i dążyć do zakończenia kontaktu. Nie każda prowokacja wymaga odpowiedzi. Sygnałami alarmowymi są między innymi uporczywe skracanie dystansu, blokowanie drogi, groźby, zaciskanie pięści, ukrywanie rąk czy ignorowanie wyraźnej odmowy kontaktu. Żaden pojedynczy sygnał nie przesądza jednak o zamiarze ataku. Liczy się kontekst i dynamika zachowania. W autobusie czy galerii handlowej warto przemieścić się w pobliże obsługi, ochrony lub innych osób i jednoznacznie poprosić o pomoc.

Jak podkreśla Panek, istotne jest również rozpoznawanie zachowań mogących wskazywać na ryzyko eskalacji, bez kierowania się stereotypami dotyczącymi wyglądu czy sposobu bycia drugiej osoby.

– Można identyfikować zachowania zwiększające prawdopodobieństwo eskalacji, ale nie istnieje uniwersalny profil przyszłego napastnika. Znaczenie mają groźby, uporczywe naruszanie granic, zachowania kontrolujące, demonstracyjne przygotowywanie się do konfrontacji czy zainteresowanie potencjalnym narzędziem przemocy. Nie wolno natomiast utożsamiać nietypowego wyglądu, sposobu ubierania się czy wycofania społecznego z niebezpieczeństwem. W profesjonalnej ocenie zagrożeń analizuje się zachowania, ich kontekst i zmiany w czasie, a nie stereotypy.

Co dzieje się z człowiekiem pod wpływem silnego stresu?

W sytuacji zagrożenia człowiek może reagować inaczej, niż sam się spodziewa. Kamil Panek wyjaśnia, że silny stres wpływa na funkcjonowanie organizmu i może utrudniać podejmowanie decyzji.

– Silny stres uruchamia reakcje neurofizjologiczne, które mogą zmieniać uwagę, percepcję, pamięć i kontrolę motoryczną. Może pojawić się zawężenie uwagi, dezorganizacja działania, impulsywność albo znieruchomienie. Nie są to dowody tchórzostwa, lecz możliwe reakcje organizmu na zagrożenie. Przygotowanie jest możliwe poprzez trening scenariuszowy, stopniowaną ekspozycję na stres i ćwiczenie prostych decyzji pod presją. Nie można jednak zagwarantować, że człowiek nigdy nie zastygnie ze strachu. Celem szkolenia nie jest wyeliminowanie strachu, lecz zwiększenie zdolności działania pomimo jego obecności.

Obrona konieczna. Gdzie przebiega granica?

Kolejnym zagadnieniem jest granica między obroną konieczną a nieuzasadnionym użyciem siły. W odpowiedzi na pytanie o to, co powinien wiedzieć ktoś, kto chce bronić siebie lub innej osoby, Panek odwołuje się do art. 25 Kodeksu karnego.

– Zgodnie z art. 25 Kodeksu karnego obrona konieczna dotyczy odpierania bezpośredniego, bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem. Nie istnieje obowiązek mechanicznego dostosowania sposobu obrony do sposobu ataku, ale środki obrony muszą pozostawać w odpowiedniej relacji do niebezpieczeństwa zamachu. Granica zostaje przekroczona między innymi wtedy, gdy sposób obrony jest niewspółmierny do zagrożenia. Kluczowe jest również odróżnienie odpierania zamachu od odwetu. Obrona konieczna służy zatrzymaniu zagrożenia, a nie ukaraniu napastnika. Każde zdarzenie wymaga indywidualnej oceny jego przebiegu i okoliczności.

Jak pomóc świadkom i poszkodowanym?

W sytuacji ataku ważne jest również zachowanie osób, które są jego świadkami. Kamil Panek podkreśla, że udzielanie pomocy powinno być poprzedzone oceną bezpieczeństwa miejsca zdarzenia.

– Przede wszystkim nie powinni bezrefleksyjnie stawać się kolejnymi poszkodowanymi. Należy wezwać pomoc pod numerem 112, przekazać lokalizację, opis zagrożenia i liczbę poszkodowanych. Warto kierować konkretne polecenia do konkretnych osób, zamiast ogólnie wołać o pomoc. Pierwszej pomocy udzielamy po ocenie bezpieczeństwa miejsca zdarzenia. Przy masywnym krwotoku priorytetem jest szybkie tamowanie krwawienia bezpośrednim uciskiem, a w odpowiednich przypadkach użycie opaski uciskowej. Skuteczna pomoc zaczyna się od prawidłowej oceny sytuacji, a nie od heroicznego, nieprzemyślanego działania.

Jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniach?

Niepokój związany z zagrożeniami dotyczy także rodziców, którzy obawiają się o bezpieczeństwo dzieci w szkole i w drodze do domu. Zdaniem eksperta rozmowa z młodymi ludźmi powinna koncentrować się na przygotowaniu do reagowania, a nie na wzbudzaniu strachu.

– Przede wszystkim budowanie kompetencji, a nie strachu. Dziecko powinno wiedzieć, jak rozpoznawać niepokojące sytuacje, komu zgłaszać zagrożenia, jak oddalić się z niebezpiecznego miejsca i gdzie szukać pomocy. Rodzice powinni interesować się również cyfrowym życiem dzieci, ich relacjami, konfliktami i doświadczeniami wykluczenia. Nie chodzi o nieustanną kontrolę, lecz o rzeczywiste zaangażowanie. Największym błędem jest przekonanie, że za bezpieczeństwo i wychowanie dziecka odpowiada wyłącznie szkoła. Rozmowa o zagrożeniach powinna być spokojna, konkretna i dostosowana do wieku, a nie oparta na drastycznych obrazach i katastroficznych scenariuszach.

Trzy zasady na wypadek zagrożenia

Na zakończenie rozmowy Kamil Panek wskazuje trzy zasady, które warto zapamiętać na wypadek nagłego zagrożenia w miejscu publicznym.

– Po pierwsze, rozpoznawaj zagrożenia, zanim przerodzą się w bezpośrednią przemoc. Po drugie, unikaj konfrontacji, jeśli możesz bezpiecznie opuścić zagrożone miejsce. Po trzecie, przygotowuj się do rzeczywistych sytuacji, a nie do wyreżyserowanych pokazów samoobrony.

Ekspert podkreśla, że celem nie powinno być przekonanie o możliwości poradzenia sobie z każdym napastnikiem, lecz ograniczanie ryzyka i unikanie sytuacji, w których konieczna staje się fizyczna konfrontacja.

– Bezpieczeństwo osobiste nie polega na przekonaniu, że poradzimy sobie z każdym napastnikiem. Polega na takim zarządzaniu ryzykiem, aby do fizycznej konfrontacji dochodziło możliwie najrzadziej.