Jeszcze niedawno Polskie Porty Lotnicze zapowiadały nową strategię dla lotniska Warszawa–Radom, która miała wyprowadzić port z wielomilionowych strat i dostosować go do realiów rynku. Teraz pojawiają się kolejne, bardziej radykalne decyzje. PPL czasowo wygasza część infrastruktury radomskiego lotniska, by ograniczyć rosnące straty, które w ostatnich latach sięgały ponad 40 mln zł, a w 2026 roku – według prognoz – mogą przekroczyć nawet 50 mln zł.
W ostatnim czasie na łamach naszego portalu informowaliśmy o nowej strategii rozwoju dla lotniska Warszawa–Radom, przedstawionej przez spółkę Polskie Porty Lotnicze. Plan ma wyprowadzić port z wielomilionowych strat i lepiej dopasować jego funkcjonowanie do realiów rynkowych.
Teraz media obiegła informacja, że PPL czasowo wygasi część infrastruktury radomskiego portu lotniczego. Działania te mają na celu zmniejszenie rosnących z każdym rokiem strat finansowych, które w ubiegłych latach przekraczały 40 mln zł. Zgodnie z prognozami spółki, w 2026 roku strata może wynieść nawet ponad 50 mln zł.
– By je ograniczyć, chcemy dostosować wykorzystanie infrastruktury lotniskowej i liczbę pracowników operacyjnych m.in. do tego, ile i w jakich dniach wykonywane są operacje lotnicze
powiedział PAP członek zarządu PPL Marcin Danił.

W rozmowie z PAP podkreślił również, że pracownicy wykonujący swoje obowiązki na lotnisku w Radomiu nie stracą pracy. Zostaną czasowo przeniesieni do pracy na Lotnisku Chopina w Warszawie.
Źródło: Biznes Interia
