W Trablicach uroczyście odsłonięto i poświęcono deskal przedstawiający ks. Romana Kotlarza – kapelana robotników Radomskiego Czerwca ’76 i jedną z najważniejszych postaci najnowszej historii ziemi radomskiej. Data wydarzenia była szczególnie symboliczna. Dokładnie 50 lat temu, 15 sierpnia 1976 roku, ciężko doświadczony represjami komunistycznego aparatu bezpieczeństwa duchowny odprawił swoją ostatnią Mszę świętą. Trzy dni później zmarł.
Uroczystość odbyła się w sobotę, 15 sierpnia, na placu przy Izbie Pamięci ks. Romana Kotlarza w Trablicach. Jej centralnym punktem było odsłonięcie wielkoformatowego wizerunku kapłana namalowanego na drewnianej ścianie zabytkowej stodoły znajdującej się tuż obok dawnej plebanii, w której przez kilkanaście lat mieszkał ks. Kotlarz.
Autorem pracy jest Arkadiusz Andrejkow, malarz i twórca street artu znany przede wszystkim z autorskiego projektu „Cichy Memoriał”. Artysta tworzy portrety na ścianach starych stodół, domów i innych drewnianych budynków, wykorzystując w ten sposób charakterystyczną dla polskiej wsi architekturę jako nośnik lokalnej pamięci. Deskal ks. Kotlarza powstał już na początku lipca, natomiast jego oficjalne odsłonięcie zaplanowano jako jeden z najważniejszych elementów obchodów 50. rocznicy śmierci kapłana.
Uśmiechnięty ksiądz powrócił do Trablic
Nowe upamiętnienie różni się od tradycyjnych pomników. Ks. Roman Kotlarz nie został przedstawiony jako monumentalna postać z podręcznika historii. Z drewnianej ściany spogląda człowiek, którego pamiętali jego dawni parafianie – pogodny i uśmiechnięty.
Iwona Cieciora, opiekująca się Izbą Pamięci i należąca do osób, które znały duchownego osobiście, zwracała uwagę po powstaniu pracy, że właśnie taki zapamiętała ks. Kotlarza: stanowczy i wymagający, ale równocześnie pogodny, otwarty na ludzi i potrafiący gromadzić ich wokół siebie.
Sam Andrejkow przyznawał, że przed rozpoczęciem pracy postać kapelana Radomskiego Czerwca nie była mu dobrze znana. Wskazywał jednocześnie, że taki jest jeden z celów „Cichego Memoriału” – poprzez sztukę przywracać pamięć o osobach ważnych dla historii konkretnych miejscowości i społeczności.
W przypadku Trablic miejsce trudno byłoby wybrać lepiej. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się dawna plebania, dziś funkcjonująca jako Izba Pamięci ks. Romana Kotlarza i Przystanek Historia IPN. Duchowny mieszkał tutaj od 1961 do 1976 roku. Placówka gromadzi dokumenty i pamiątki związane z jego życiem oraz prowadzi działania edukacyjne dotyczące zarówno jego posługi, jak i protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.
Nie tylko odsłonięcie deskala
Dzisiejsze wydarzenie zostało pomyślane jako szersze spotkanie historyczno-artystyczne. W programie uroczystości znalazło się nie tylko odsłonięcie i poświęcenie deskala, ale również prezentacja nowej wystawy biograficznej poświęconej ks. Kotlarzowi, pokazy filmów dotyczących bohaterów i ofiar Czerwca ’76, rozmowa o wolności i pamięci historycznej oraz część artystyczna.
Nowa ekspozycja przedstawia najważniejsze wydarzenia z życia duchownego, jego działalność duszpasterską oraz wydarzenia poprzedzające i następujące po proteście robotniczym w Radomiu. Jak informowała Delegatura IPN w Radomiu, jej celem jest przybliżenie postaci księdza także młodemu pokoleniu, dla którego wydarzenia z 1976 roku są już historią.
Organizatorami przedsięwzięcia byli Gmina Kowala, Starostwo Powiatowe w Radomiu, Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Gminy Kowala, Instytut Pamięci Narodowej – Delegatura w Radomiu oraz parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie-Trablicach. W przygotowanie wydarzenia zaangażowani byli m.in. wójt gminy Kowala Wiesław Pachniewski, starosta radomski Waldemar Trelka oraz proboszcz ks. Jan Podsiadło.
Sama realizacja deskala była możliwa dzięki środkom pozyskanym przez Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Gminy Kowala z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz wsparciu samorządu gminy Kowala. Jak podkreślała prezes stowarzyszenia Joanna Kutkowska, projekt jest częścią szerszych działań mających zachować pamięć o kapłanie, obejmujących również spotkania, warsztaty i konkursy kierowane do najmłodszych mieszkańców.
Szczególna data – 15 sierpnia
Termin odsłonięcia nie jest przypadkowy. Dokładnie 15 sierpnia 1976 roku ks. Roman Kotlarz odprawił swoją ostatnią Mszę świętą. Był już wówczas w bardzo złym stanie zdrowia po tygodniach represji, przesłuchań i napaści, jakie nastąpiły po jego wystąpieniu w obronie radomskich robotników. Następnego dnia przewieziono go do szpitala w Krychnowicach. Zmarł 18 sierpnia o godzinie 8 rano.
Tegoroczne odsłonięcie odbyło się więc dokładnie pół wieku po jednym z ostatnich dni życia duchownego.
Aby zrozumieć znaczenie tego miejsca i nowego upamiętnienia, trzeba wrócić do 25 czerwca 1976 roku.
Ksiądz, który stanął przy robotnikach
W dniu robotniczego protestu ks. Roman Kotlarz znalazł się w Radomiu. Zobaczył idących ulicami miasta pracowników protestujących przeciwko zapowiedzianym przez władze PRL drastycznym podwyżkom cen żywności. Ze schodów kościoła Świętej Trójcy pobłogosławił manifestujących.
Po powrocie do swojej parafii nie zdecydował się milczeć. W kolejnych kazaniach modlił się za pobitych i aresztowanych, mówił o krzywdzie robotników i upominał się o prawdę oraz sprawiedliwość.
Dla komunistycznego aparatu państwowego takie zachowanie było nie do zaakceptowania.
12 lipca 1976 roku, dzień po jednym z kazań, duchowny został wezwany na tzw. rozmowę ostrzegawczą do prokuratury. Później zaczęły się znacznie poważniejsze represje. Ks. Kotlarz był napadany i bity na swojej plebanii. Według ustaleń przywoływanych przez historyków wiele wskazuje na udział funkcjonariuszy związanych ze strukturami aparatu bezpieczeństwa zajmującymi się zwalczaniem Kościoła katolickiego.
Represje poważnie odbiły się na jego zdrowiu. 15 sierpnia odprawił ostatnią Mszę, następnego dnia trafił do szpitala, a 18 sierpnia 1976 roku zmarł w wieku 47 lat. Okoliczności jego śmierci nigdy nie zostały wyjaśnione w sposób niebudzący wątpliwości. IPN wskazuje, że duchowny zmarł prawdopodobnie w następstwie brutalnego traktowania przez aparat komunistyczny, choć kwestia bezpośredniej odpowiedzialności za jego śmierć pozostaje przedmiotem badań.
Plebania, która stała się miejscem pamięci
Trablice i Pelagów były ostatnim miejscem kapłańskiej posługi ks. Kotlarza. Parafią kierował przez piętnaście lat – od 1961 roku aż do swojej śmierci. Było to jego jedyne probostwo. Wcześniej jako wikariusz pracował m.in. w Szydłowcu, Żarnowie, Koprzywnicy, Mircu, Kunowie i Słupi Nowej.
Dzisiaj dawna plebania jest jednym z najważniejszych miejsc dokumentujących jego historię. W Izbie Pamięci znajdują się pamiątki związane z duchownym, a jej stałym elementem jest ekspozycja „…ksiądz musi zaprzestać. Życie i działalność księdza Romana Kotlarza”. Organizowane są tam lekcje, warsztaty oraz spotkania ze świadkami historii.
Od dzisiaj do tego miejsca prowadzi jeszcze jeden charakterystyczny znak – widoczny na starej drewnianej stodole portret kapłana.
50 lat później pamięć nie znika
Rok 2026 został przez Radę Powiatu Radomskiego jednogłośnie ustanowiony Rokiem Księdza Romana Kotlarza. Powodem jest zarówno 50. rocznica Radomskiego Czerwca ’76, jak i przypadająca 18 sierpnia 50. rocznica śmierci duchownego. W ciągu roku zaplanowano cykl działań edukacyjnych, kulturalnych i rocznicowych, których kulminacja przypada właśnie na sierpień.
Uroczystość w Trablicach nie kończy obchodów. 16 i 17 sierpnia wydarzenia rocznicowe będą kontynuowane w rodzinnych Koniemłotach, gdzie znajduje się grób kapłana. Na 17 sierpnia zaplanowano również uroczystą sesję Rady Powiatu Radomskiego, podczas której sala konferencyjna starostwa otrzyma imię ks. Romana Kotlarza.
Od 2018 roku trwa również jego proces beatyfikacyjny.
Dzisiejsze odsłonięcie w Trablicach ma jednak szczególny, lokalny wymiar. Nie powstał kolejny odległy od ludzi monument. Na ścianie wiejskiego budynku, obok domu, w którym przez piętnaście lat mieszkał, pojawił się uśmiechnięty wizerunek miejscowego proboszcza.
Pół wieku po tym, gdy komunistyczne państwo próbowało zmusić go do milczenia, ks. Roman Kotlarz pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Radomskiego Czerwca ’76. A w Trablicach – przede wszystkim księdzem Romanem, o którym wciąż pamiętają jego parafianie.








