Historia Radom i okolice Społeczeństwo

„Wyzwolenie”, które przyniosło śmierć. Tragiczny styczeń 1945 roku w Szydłowcu

16 stycznia 1945 roku do Szydłowca wkroczyły oddziały Armii Czerwonej. Dla wielu mieszkańców data ta miała oznaczać zakończenie niemieckiej okupacji, jednak wydarzenia poprzedzające wejście wojsk sowieckich zapisały się w historii miasta jako dramatyczne i krwawe.

Zanim żołnierze Armii Czerwonej pojawili się na ulicach Szydłowca, miasto zostało poddane intensywnemu ostrzałowi i bombardowaniom. Ataki doprowadziły do poważnych zniszczeń w centrum. Uszkodzone zostały najważniejsze obiekty miejskie, w tym ratusz, kościół parafialny oraz zabudowa Rynku Wielkiego, stanowiącego serce miasta.

Sowieckie naloty pochłonęły również ofiary wśród ludności cywilnej. Jedną z nich był Henryk Olędzki, uczestnik Powstania Warszawskiego. Był młodszym bratem Romana Olędzkiego, który zginął kilka miesięcy wcześniej na barykadach walczącej stolicy. Los sprawił, że obaj bracia spoczęli we wspólnej mogile na cmentarzu parafialnym w Szydłowcu, symbolicznie łącząc dramat powstania i tragedię stycznia 1945 roku.

W wyniku bombardowania zginęła również Jadwiga Jankowska, nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 1. Śmierć poniosła w rejonie ratusza, w samym centrum miasta, podczas ataku lotniczego przeprowadzonego tuż przed zajęciem Szydłowca przez wojska sowieckie.

Zobacz też:

Dla wielu mieszkańców dzień nazywany później „wyzwoleniem” stał się synonimem strachu, chaosu i niepotrzebnej śmierci niewinnych ludzi.

Źródło: IPN Radom