Dokładnie 50 lat temu, 18 sierpnia 1976 roku, zmarł ks. Roman Kotlarz – kapłan związany z Radomskim Czerwcem ’76, który po wystąpieniu w obronie represjonowanych robotników sam stał się celem komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. W Pelagowie i Trablicach odbyły się dziś główne uroczystości rocznicowe. Była Msza święta, przemarsz do dawnej plebanii duchownego, złożenie kwiatów, część oficjalna oraz koncerty. Specjalny list do uczestników skierował prezydent RP Karol Nawrocki.
Wtorek, 18 sierpnia, był kulminacją tegorocznych obchodów poświęconych ks. Romanowi Kotlarzowi. Data nie została wybrana przypadkowo – dokładnie pół wieku wcześniej duchowny zmarł w szpitalu w Radomiu-Krychnowicach, po tygodniach represji, przesłuchań i przemocy, których doświadczał po robotniczym proteście z 25 czerwca 1976 roku. Instytut Pamięci Narodowej potwierdza, że kapłan był nękany i bity przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa; jednocześnie pełne okoliczności jego śmierci do dziś nie zostały ostatecznie wyjaśnione.
Główne uroczystości odbyły się w miejscu szczególnie związanym z jego życiem – w Pelagowie i Trablicach. Ks. Roman Kotlarz był proboszczem miejscowej parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej od 1961 roku aż do swojej śmierci. W dawnej plebanii, w której mieszkał przez piętnaście lat, mieści się dziś Izba Pamięci ks. Romana Kotlarza i Przystanek Historia IPN.
Msza święta w parafii ks. Kotlarza
Obchody rozpoczęły się o godzinie 16.00 uroczystą Mszą świętą w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie. Modlono się za ks. Romana Kotlarza oraz o jego beatyfikację. Proces beatyfikacyjny kapłana rozpoczął się w 2018 roku, a Kościół nadał mu tytuł Sługi Bożego.
Po Eucharystii uczestnicy obchodów, wraz z pocztami sztandarowymi i Orkiestrą Dętą z Radomia, przeszli w kierunku Trablic – do dawnej plebanii ks. Kotlarza. Przemarsz nawiązywał do organizowanych tutaj od lat uroczystości, podczas których mieszkańcy regionu przechodzą z kościoła do miejsca, gdzie duchowny mieszkał, przygotowywał swoje kazania i gdzie był nachodzony przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu represji. Tegoroczny program przewidywał następnie złożenie wieńców i kwiatów pod pomnikiem kapłana.
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele duchowieństwa, władz państwowych i samorządowych, środowisk kombatanckich, organizacji społecznych oraz mieszkańcy regionu. Obchody przygotowali przede wszystkim Powiat Radomski i Gmina Kowala, a gospodarzami wydarzenia byli starosta radomski Waldemar Trelka oraz wójt gminy Kowala Wiesław Pachniewski.
Prezydent Karol Nawrocki: zapłacił cenę najwyższą
Szczególnym elementem tegorocznych obchodów był list skierowany do ich uczestników przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego. Odczytał go w Pelagowie-Trablicach kapelan prezydenta, ks. Jarosław Wąsowicz.
Prezydent przypomniał zarówno o samym proteście z 25 czerwca 1976 roku, jak i o późniejszej postawie pelagowskiego proboszcza. Zwrócił uwagę, że ks. Kotlarz stanął po stronie robotników, a w następnych tygodniach otwarcie mówił z ambony o represjach wymierzonych w protestujących.
Karol Nawrocki określił duchownego jako człowieka, który dał przykład miłości bliźniego i Ojczyzny, podkreślając, że „za wierność wartościom chrześcijańskim i patriotycznym zapłacił cenę najwyższą”.
Prezydent przypomniał również ludzi, którzy przez kolejne dziesięciolecia próbowali wyjaśnić sprawę śmierci kapłana – działaczy Komitetu Obrony Robotników, radomskiej „Solidarności”, prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej oraz uczniów VI Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego w Radomiu, którzy wiele lat temu dotarli do nowych świadków i materiałów dotyczących tej sprawy.
Tegoroczne obchody Roku ks. Romana Kotlarza w dniach 16–18 sierpnia zostały objęte patronatem honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Oficjalna strona Kancelarii Prezydenta wymienia w ramach wydarzenia Radom oraz Pelagów-Trablice.
Z Radomia do Pelagowa
Historia, która dziś przyciąga do niewielkiej miejscowości pod Radomiem przedstawicieli władz, duchowieństwa i mieszkańców całego regionu, rozpoczęła się 25 czerwca 1976 roku.
Ks. Roman Kotlarz znalazł się wówczas w Radomiu i dołączył do pokojowej części robotniczej manifestacji. Według ustaleń historyków najprawdopodobniej pobłogosławił protestujących ze schodów kościoła Świętej Trójcy. Nie zakończył jednak swojego zaangażowania wraz z powrotem do Pelagowa.
W kolejnych kazaniach upominał się o robotników bitych, aresztowanych i wyrzucanych z pracy. Publicznie mówił o krzywdzie, której doświadczyli uczestnicy Czerwca ’76. IPN wskazuje, że właśnie za modlitwy i wystąpienia w obronie represjonowanych duchowny był nękany i pobity przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.
12 lipca został wezwany do Prokuratury Wojewódzkiej na tzw. rozmowę ostrzegawczą. Niedługo później władze administracyjne interweniowały w kurii, określając jego działalność jako szkodliwą dla państwa. Na plebanii zaczęli pojawiać się ludzie opisywani później jako „nieznani sprawcy”. Późniejsze postępowania wykazały, że wobec księdza stosowano przemoc, choć nie doprowadziły do pełnego ustalenia odpowiedzialności konkretnych funkcjonariuszy ani jednoznacznego rozstrzygnięcia związku między pobiciami a zgonem.
Ostatnia Msza
15 sierpnia 1976 roku ks. Roman Kotlarz, będący już w bardzo złym stanie zdrowia, zasłabł podczas odprawiania Mszy świętej. Dzień później został przewieziony do szpitala psychiatrycznego w Krychnowicach. 18 sierpnia 1976 roku zmarł. Miał niespełna 48 lat.
Śmierć kapłana niemal od początku wzbudzała podejrzenia. Komitet Obrony Robotników zaliczył go do ofiar represji związanych z Czerwcem ’76. W późniejszych latach wielokrotnie podejmowano próby wyjaśnienia wydarzeń na plebanii i ostatnich dni jego życia. Oficjalne śledztwa nie doprowadziły jednak do skazania sprawców. IPN określa okoliczności śmierci duchownego jako niewyjaśnione do końca.
Dzisiaj dawna plebania nie jest już miejscem, w którym funkcjonariusze aparatu państwa mogli bezkarnie zastraszać miejscowego księdza. Mieści się tam poświęcona mu Izba Pamięci, prowadzona jako Przystanek Historia Instytutu Pamięci Narodowej.
Kwiaty pod pomnikiem i oficjalna część obchodów
Po przemarszu z kościoła uczestnicy zgromadzili się przed Izbą Pamięci. Około godziny 17.15 pod pomnikiem ks. Romana Kotlarza złożono wieńce i kwiaty. Następnie rozpoczęła się oficjalna część wydarzenia, poświęcona pamięci kapłana oraz znaczeniu jego postawy dla historii Radomskiego Czerwca ’76.
Tegoroczna rocznica ma szczególne znaczenie również dlatego, że Rada Powiatu Radomskiego ustanowiła 2026 rok Rokiem ks. Romana Kotlarza. Decyzję uzasadniano zarówno 50. rocznicą jego śmierci, jak i 50-leciem wydarzeń Czerwca ’76.
Sierpniowe uroczystości były kulminacją trwającego od miesięcy cyklu wydarzeń. W ostatnich dniach pamięć o kapłanie przywoływano m.in. w jego rodzinnych Koniemłotach, w Radomiu, gdzie odbył się koncert „Prawda” oraz odsłonięto mural, a także w Trablicach, gdzie na drewnianej ścianie zabytkowego budynku powstał deskal przedstawiający ks. Kotlarza.
Muzyka na zakończenie
Po oficjalnej części organizatorzy przygotowali także wydarzenia muzyczne. O godzinie 19.00 zaplanowano występ Kwiecień & Ziółek Music Duet, a pół godziny później koncert Janusza Radka, który miał zamknąć wieczorną część obchodów w Pelagowie-Trablicach.
Połączenie uroczystości religijnej, pamięci historycznej i koncertu sprawiło, że pięćdziesiąta rocznica nie ograniczyła się do tradycyjnego złożenia kwiatów. Organizatorzy chcieli przypomnieć ks. Kotlarza zarówno tym, którzy pamiętają Czerwiec ’76, jak i kolejnym pokoleniom mieszkańców ziemi radomskiej.
Pół wieku później
Od śmierci pelagowskiego proboszcza minęło dzisiaj dokładnie pół wieku. Zmienił się ustrój, upadła Polska Rzeczpospolita Ludowa, otwarto archiwa komunistycznego aparatu represji, a człowiek, którego władze próbowały zastraszyć i uciszyć, stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Radomskiego Czerwca ’76.
Nie wszystkie pytania dotyczące ostatnich tygodni jego życia doczekały się odpowiedzi. Wiemy jednak, że był obserwowany, przesłuchiwany i poddawany przemocy po tym, gdy publicznie wystąpił w obronie prześladowanych robotników. Instytut Pamięci Narodowej nazywa go dziś symbolem, a nawet „twarzą” robotniczego protestu z czerwca 1976 roku.
Pięćdziesiąt lat po śmierci ks. Romana Kotlarza mieszkańcy ponownie przeszli drogą od kościoła w Pelagowie do jego dawnej plebanii. Tym razem nie po to, by być świadkami jego samotnej walki z aparatem państwa, lecz żeby publicznie oddać mu hołd.




































































